Chodźcie tu kumoszki,
ja wam coś pokażę,
co na święta zrobią
z nami gospodarze.
Już dzisiaj od rana
mnie przechodzą ciarki,
byli już w kurniku
i robią przymiarki.
Dziś na pierwszy ogień
poszła kura bura,
ona się broniła,
sypały się pióra...
Czy to ona teraz,
tutaj się obraca,
czy ja dobrze widzę,
a może mam kaca?...
Takam przestraszona,
w głowie mi się kręci,
coś nam dosypali,
że ja bez pamięci...
Wcale bym nie chciała
być na miejscu burej,
być taka goluchna,
prawie zostać wiórem...
Czy ja dobrze widzę,
może jestem stara?
Jest jej tam gorąco,
wychodzi z niej para...
Piórka wyskubali,
wsadzili do rożna,
teraz zjedzą burą,
powiedzcie jak można?!
Zobaczcie jak na niej
skórka zbrązowiała.
Już nie będzie z nami
na grzędzie siedziała.
Dobrze, że byłyśmy
rano na spacerze,
bo w jutrzejszy spacer
to ja już nie wierzę.
Idą gospodarze,
dziś już uciekamy,
jutro z nami koniec,
zamykają bramy!
dn.08.12.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)