Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty

KOCHANY TATULKU - 23 czerwca

Znalezione obrazy dla zapytania gify darmowe kwiaty

Kochany Tatulku,
dzisiaj jest Dzień Taty.
Przybiegłam do Ciebie
i przyniosłam kwiaty.

Zerwałam je sama
na zielonej łączce.
Powąchaj Tatusiu,
jakie są pachnące.

Takie są pachnące,
takie kolorowe.
Czewone, niebieskie,
żółte, fioletowe.

I słoneczko świeci,
taki piękny dzionek.
To dla Ciebie Tatko,
dziś śpiewa skowronek.

Ja Tobie przynoszę,
buziaki, uściski.
Bo Ty Tatuleńko,
dla mnie jesteś bliski.

To za Twoją miłość,
za codzienną troskę.
Za Twoje kochanie
i za każdą książkę.

Za każdą wycieczkę,
huśtawkę, spacerek.
Jazdę na "barana",
za piękny rowerek.

Za Twe przytulanie,
ojcowskie buziaki.
Dziękuję Ci Tatko,
że Ty jesteś taki.

autor: Jadwiga Urszula Szczęśniak
dn. 22.06.2017r.
obrazek z netu-

DZIEŃ DZIECKA

Rano, raniuteńko,
gdy jeszcze świtało,
do Waszych okienek
słoneczko zajrzało.

Znalezione obrazy dla zapytania dzień dziecka obrazki

Dzisiaj jest Dzień Dziecka
cichutko mówiło.
Dziś będzie cieplutko,
będę Wam świeciło.

Było przy łóżeczku
maleńkiego Jasia.
Oczka otwierała
rozespana Kasia.

Widziało jak mama
Oleńkę budziła.
Tak ją przytulała,
życzenia złożyła.

I z wielkim prezentem
przyszedł Oli tata,
Oleńka radosna,
skacze, w kółko lata.

Jest taka szczęśliwa
nasza mała Ola.
Ze swoją laleczką
pójdzie do Przedszkola.

I w Waszym Przedszkolu
też będą prezenty.
Każdy z Was szczęśliwy,
każdy uśmiechnięty.

I będą zabawy,
wycieczki, zjeżdżalnie.
A potem wspomnienia
- ale było fajnie.

I będą wierszyki,
buziaki, słodycze.
I ja Wam przesyłam
mnóstwo, mnóstwo życzeń.

dn.01.06.2016r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
obrazek z netu

MATECZKO KOCHANA

Znalezione obrazy dla zapytania bukiety darmowe gify

Śniłam dziś o Tobie,
Mateczko kochana.
Oczy przecierałam,
szukałam Cię z rana.

I znów powróciłam,
myślami do Ciebie.
No tak - przecież Matuś
dawno jesteś w Niebie.

Szkoda, że Cię nie ma
Mateczko na Ziemi.
Tęsknię wciąż za Tobą,
wiem - to nic nie zmieni.

Czasu nie zatrzymam,
tęsknię, często płaczę.
Tak Ciebie kochałam,
już Cię nie zobaczę.

Kochałam za miłość,
troskę, Twoje serce.
I za Twe Mateczko,
spracowane ręce.

Pozostałaś Matuś
na zawsze w pamięci.
Gdy myślę o Tobie,
łza się w oku kręci.

A dziś Twoje Święto,
kochanej Mateczki.
Przyniosę Ci kwiatki
i zapalę świeczki.

Porozmawiam z Tobą,
uklęknę przy grobie
Kocham Cię Mateczko,
wciąż myślę o Tobie.

Kochanej Mateczce - Ula

autor: Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z netu)

CHATKA BABY - JAGI DO PRZETARGU - (dla dorosłych - wiersz nadal aktualny)

Baba - Jaga odleciała,
na orbicie już została.
To ci ubaw, to ci gratka,
pozostała po niej chatka.

Teraz dobijają targu,
Jagi domek do przetargu!
Chatka chyba nie jest miła,
Jaga dzieci tam więziła.

Znalezione obrazy dla zapytania domek baby-jagi

Nie chce chatki pies i wydra,
może ją polityk wygra?!
A ja wiem, że w leśnej chacie,
będą mu się trzęsły gacie.

On ryzyka nie podejmie
- jest odważny tylko w Sejmie.
Nie chcą w Sejmie i w Senacie,
może kogoś polecacie?

Może Mili kogoś znacie,
może kogoś w celibacie?..
Co mówicie?...
- że to ściema,
że już celibatu nie ma?

ha ha ha ....

Oni przetarg już wygrali,
będą w lesie buszowali!
Tam się zjedzie cała nacja,
będzie w lesie integracja.

Po co tyle tutaj krzyku?
Jest duchowny na odwyku!
W ciemnym lesie się zaszyje
i przykryje się po szyję.

Co ja słyszę Mili moi,
że się baby - Jagi boi?

Że co?
- że jej duch w tej chatce jest?

Niech mu koleś zrobi gest!
Oni to się na tym znają,
nawet duchy wyganiają.

Niech egzorcyzm mu odprawi
i kolesia tam zostawi.

Koleś wie, że mu nie minie,
"babę Jagę"  widzi w płynie.

Jest dla niego dobrą wróżką,
nawet śpi z nią pod poduszką.
Już nie w głowie mu Warszawa,
tutaj w lesie flaszka, baba...

Choć jest w chatce odwykówka,
pod poduszką jest połówka.
A to wszystko dzięki Zosi,
która mu ten płyn przynosi.

Umawiają się na niby,
on z nią w lesie zbiera grzyby.
Zosia obiad mu gotuje,
nawet w chatce tej nocuje.

Że ma Zosię - czemu nie,
Zosia chce i on też chce.
Jego wyjazd jest już bliski,
dziś wybiorą się na szyszki.

Tam mu nie została blizna,
on jest dalej
hmm...mężczyzna.
On nie z tych co zabrał Stasia,
jego Zosia nie odstrasza.

Nie chce wracać
-  jak się wkurzy
to swój pobyt znów przedłuży.
Jak narobi w lesie krzyku,
będzie dalej na odwyku!

Jego Zosia wyleczyła
i butelkę wyrzuciła.
Jak pojedzie w odwiedziny,
to zaprosi ich na chrzciny.

On dostanie przeniesienie,
i pokutę, rozgrzeszenie.
Ojciec taki uśmiechnięty,
Kościół płaci alimenty.

A w Kościele biją dzwony,
jest następny rozgrzeszony!

Jest już tatuś i mamusia,
dziecko czeka na tatusia.
Wiele takich tam znajdziecie,
to ich sekret w całym świecie.

Żadna prawda nie ucieknie,
czy to kłamstwo kiedyś pęknie?!

dn.11.07.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek-https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRFeGgyCx2kocwXHqyhvjOmzP6pQBiFffXq5VbBBDHbMCBX6EOQ)

KURKA ZŁOTOPIÓRKA - bajka dla dzieci



Znalezione obrazy dla zapytania tańcząca kura darmowe obrazki
Była kurka Złotopiórka,
taka z dworu - nie z podwórka.
z manierami, mówię Wam,
najpiękniejsza z kurzych dam.

Dworskie miała kur maniery,
kur służących miała cztery.
Wytwornego jej koguta,
który chodził w złotych butach.

Złote broszki w swoich piórkach,
i pierścionki na pazurkach.
Fryzjer robił jej fryzury,
czesał na bok i do góry.

Ubierała się wytwornie,
jadła smacznie i wybornie.
Miała swego psa - lokaja,
i znosiła złote jaja.

Jak to często w bajkach bywa,
kurka była nieszczęśliwa.
Do kurnika się wybrała
i na zawsze tam została.

Biedny kurnik, niebogaty,
zdjęła z siebie złote szaty.
Jest ciekawa cała wieś,
jakie jaja będzie nieść?

Tu wolnością się upaja,
już im znosi złote jaja.
Teraz czeka na koguta,
tego z dworu,
w złotych butach.

Tu są moi przyjaciele,
tu odbędzie się wesele.
Tu w kurniku będzie bal,
mi  niczego nie jest żal.

Co tam przepych, bal i dwór,
jej jest dobrze pośród kur!

dn.07.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek-gify.net)

DZIĘKUJĘ ZA UTWÓR.....





Dziękuję za utwór, dziękuję za ciszę
to znów mnie nastraja, ja siedzę i piszę.

Ja się tam przeniosłam....widzę piękne morze
i wschodzące słońce i przepiękną zorzę
i skaczącą orkę i paszczę rekina
a nad brzegiem morza palma się ugina.
Za coś jemu wdzięczna i hołd mu oddaje
w morzu się przegląda i mu bajki baje....

Oglądam śnieg biały, zasypane pola,
nadeszła już zima, taka zimy dola.
Ta "zima-mateczka" wszystkich otuliła,
każdemu z osobna płaszczyki uszyła.
A "wierzby płaczące" przed zimą płakały
i łzy im zastygły - sople pozostały.

Cicho, cichuteńko, aż mi dech zapiera,
mi chyba tej ciszy jest także potrzeba.
Widzę łąki w kwiatach, wijącą się rzekę,
od tego widoku dzisiaj nie ucieknę.

Widzę wodospady, niedostępne góry,
na niebie balony i pierzaste chmury.
Oglądam wąwozy w nich spokojną rzekę
i chciałabym zasnąć, mam ciężką powiekę...

Czuję, że na chwilę oczy przymrużyłam
i "Wielki Mur Chiński" nagle zobaczyłam.
Wielki ptak w powietrzu przystanął na chwilę,
na zielonym listku przycupnął motylek.

Usiadła na kwiatku życiodajna pszczoła,
tam pobierze nektar, w kielichu się schowa.
Krajobraz po burzy - tęcza wodę pije.
Jaki świat jest piękny, ja w tym świecie żyję.

Nie wiem po raz, który wciąż utworu słucham,
nawet pod mym nosem nie przeszkadza mucha....

Widzę białe żagle, popisy delfina,
tak się rozmarzyłam to nie moja wina....
Widzę świat beztroski, słońce zachodzące,
śliczną leśną chatkę i snopki na łące.

Piękny lazur nieba i morze w błękicie.
To jest Dar od Boga to jest nasze życie.

A teraz myślami do Was powróciłam,
raz jeszcze dziękuję, że to zobaczyłam...

autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(wiersz-podziękowanie dla Przyjaciół )
obrazek z netu

OSZOŁOMÓW WSZĘDZIE WIELU...wciąż aktualny

Oszołomów wszędzie wielu,
Ty wiesz o tym Przyjacielu.
Widać ich na każdym kroku,
idą przodem i są z boku...

Jest ciekawy tego świata,
raz przejęty, raz mu "lata",
raz zabawny, raz pazerny,
chciałby być i nieśmiertelny.

Wielu ludzi nieraz męczy,
raz przyłoży, a raz jęczy,
raz przyjazny, przezabawny,
raz jest strawny, raz niestrawny.

Nieraz jest wyluzowany,
lecz najczęściej zadaje rany,
W mózgu robi im się miazga,
bo mu wlazła jakaś drzazga.

Takich oszołomów znam,
oni wszędzie, mówię Wam.
Widać też ich na ekranie,
tam spełniają swe zadanie...

I w ostatnim "Wielkim Marszu"
nie zabrakło tego "farszu".
Już przestałam się z nich śmiać,
muszę ich na serio brać!!!...

14.11.2011r.autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(wiersz napisany w 2011r.-nadal aktualny)

DLACZEGO TY.....



Dlaczego TY....
Ty byłaś tam wybrana.
Dlaczego Ty
odeszłaś tam do Pana?

W mych oczach łzy,
ocieram po kryjomu.
Tak smutno mi,
Bóg zabrał Cię do Domu...

Tak ciężko mi,
tak wielka rozpacz moja.
Na wieki już
odeszłaś Siostro moja.

Pozostał ból,
ostatnie pożegnanie,
smutek i łzy
i moje wciąż kochanie.

Dlaczego Ty,
me serce z żalu pęka.
Tyś Rodu Kwiat,
Tyś Siostra, ma Stasieńka.

Kochanej Siostrzyczce Stasieńce - Ula
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek-https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6bfK_qkgz5a96WbtjPJE6j4uaC8j8O0iMqSEqPoet2NveRwNyFn1do9ZGw-0d45MeXlfZ3HcOw98UvcezMv4uuaVO7RSmW5S1qBSCZzYT0vETWspT7N_ID-rmV0UFKyMTd6qnt_j8j4s/s320/aniolobr3.gif)

BOCIANY - ZABIERZEWO - wspomnienia

Znalezione obrazy dla zapytania bocian pixabay

Moja wieś rodzinna,
krajobraz mi znany.
Pamiętam w niej wszystko,
najbardziej bociany.

Klekoczące boćki na dachu sąsiada.
On przyleciał pierwszy
i gniazdo układał.

Potem swą wybrankę  klekocąc przywitał.
Jaką miała podróż?...
też ją o to pytał.
Pytał ją o gniazdo, czy się jej podoba
a może potrzebna tu jakaś ozdoba?

Może chce odpocząć po długiej podróży?
Pokazał jej tęczę
dziś po wielkiej burzy.
Pokazał jej stawy i żabki na łące,
żurawie pod lasem, zachodzące słońce.

I pracę rolnika, który pole orze,
sarny na polanie, żagle na jeziorze.
Szybując pod niebem oglądali chmury,
patrzyli na gniazdo, podziwiali z góry.

A potem już wspólnie na jajach siedzieli.
Mieli dwójkę boćków z nimi odlecieli.
Przed wielką podróżą mieli wspólne loty,
uczyli ich latać, mieli wsi obloty.

I znów wielka podróż - podróż w świat daleki.
Przekroczą granice, góry, morza, rzeki.
I do dzisiaj słyszę ich gromkie klekanie,
gniazdo na stodole, jajek wysiadanie.

Pozostał w pamięci
krajobraz mi znany.
Pamiętam
tam wszystko,
najbardziej
- bociany.

dn.11.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(zdj.pixabay)

ŻURAWIE - ZABIERZEWO - wspomnienia

Znalezione obrazy dla zapytania żurawie ptaki darmowe obrazki

Dziś jestem wzruszona
o żurawiach piszę.
Widzę je na niebie,
odgłosy ich słyszę.

Do nas one wiosną
"kluczem” powracają.
Włączyły swe trąbki,
pięknie nas witają.
Tchu mi brakowało
tak je podziwiałam.
„Płynęły” po niebie,
chusteczką machałam.

Ich lot jest podobny
do lotu bociana.
Mogę je podziwiać
 od rana do rana.
Teraz już są u nas,
będą miały gody.
Połączą się w pary,
czekają na młodych.

Widzę hen pod lasem
 ich taniec godowy.
Tak tańczą dostojnie
unosząc swe głowy.

Tak cudownie tańczą
aż mi dech zapiera.
Jak  „Jezioro łabędzie”
„Bolero” - Ravela.

Żurawia wybranka
jest na całe życie,
 wysiadyją jaja
potajemnie, skrycie.
Gdy nadchodzi jesień
w grupy się zwołują
i do ciepłych krajów
„kluczem” odlatują.

Dziś moje wzruszenie
dosięga zenitu.
W żurawim odlocie
jest tyle zachwytu.
Znów na pożegnanie
chusteczką machałam.
Już wtedy w dzieciństwie
żurawie kochałam.

Kochałam bociany
brodzące po stawie
i majestatycznie
lecące żurawie.

dn.16.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obr.pixabay)

KRAWIEC KOT FRANEK


Słyszeliście, że w Koninie
sam kot szyje na maszynie?

Szyje piękne garnitury,
suknie z tiulu i gipiury.
Szyje bluzki i firanki,
i spódniczki i katanki.
Trzyma fason i figurę,
szyje na dół, szyje w górę.

Garniturek uszył sowie,
nawet uszył fartuch krowie.
Krawat w kropki dla królika,
piękny fraczek dla indyka.

Uszył bluzkę dla kaczuszki,
tej co miała krótkie nóżki.
A dla gąski na wycieczkę
uszył białą jej chusteczkę.

Dla wróbelka - kapelusik,
i dla boćka uszył bucik.
On na jednej nodze stoi,
czy nie śmieszne mili moi?

Szyjąc Franek ma marzenia,
robi przerwy na ćwiczenia.
Ćwiczy ruchy - taaakie kocie
i wygina się na płocie.

Jest czyścioszkem, łapki myje,
dba o pyszczek i o szyję.
Pracowity jest kot Franek,
często chodzi spać nad ranem.

Dziś u niego żabka była
kombinezon zamówiła.
Jest jej zimno i się trzęsie
i dostaje "skórki gęsiej".

U przymiarki była kurka,
chce mieć bluzę bez kapturka.
Myszce uszył rękawiczki,
przyszył guzik do spódniczki.

Śwince uszył spodnie w kratkę,
na kolanie przyszył łatkę.
Bo podobno łatki w modzie,
i na święta i na co dzień.

Mała mrówka - baletnica,
jego szyciem się zachwyca,
chce mieć szalik kolorowy.
Muszka - płaszcz przeciwdeszczowy.
Już nie będzie schła na oknie,
w tym płaszczyku to nie zmoknie.

Szyje w mieście i w rejonie,
uszył żakiet swojej żonie.
Ma też wiele swoich fanek
taki zdolny jest kot Franek!

14.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
obrazek - foresta-gif

DLA CIEBIE TATKO....

horyzont,niebo,noc,atmosfera,ciemność,światło księżyca

Odszedłeś w Przestworza w te "Niebiańskie Knieje",
raz słońcem zaświecisz, raz wiatrem zawiejesz.

Boś Ty przecież synoptyk z dziada i pradziada,
Tyś nam każdą pogodę trafnie przepowiadał.

A ja patrzę w Przestworza, stojąc przed Twą chatką.
Patrzę, wypatruję czy Cię ujrzę - Tatko.

Kochanemu Tatusiowi - córka Ula

autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
W 7 Rocznicę - 29.08.2013r.
obrazek- pixabay

ONA i ON



Ona frywolna, rozkapryszona,
krwista, ognista, baba szalona!
A on żonaty z "wężem" w kieszeni
i chciałby sobie życie odmienić.

Po co mi żona, "głupia blondynka"
a ta to piękna, krucza szatynka.
Jeszcze u boku, bo w jego pracy,
koleś zazdrości, gdy ich zobaczy.

Taka świeżutka do nich przybyła
i swego męża już zostawiła...
Były wyjazdy, często służbowe,
bo mundurowy ma tęgą głowę.

On kruczowłosej nic nie żałował,
nawet prezenty drogie fundował.
I żonę z synem swoim zostawił
z tamtą się świetnie, cudownie bawił.

Razem się z sobą bosko bawili
i do kawiarni często chodzili,
wszystko, wszyściutko robili razem,
on zachowywał się jak istny błazen.

Gdy noc nadchodzi, już tylko chwila,
leży i czeka - ujrzy  "motyla".
Tylko ten  motyl  się nim pobawił
co chciał osiągnął i szybko spławił!

Ta  motylica  wcale nie chora,
nie chce już więcej swego amora.
Bo on marudny, szybko się znudził,
jej już nie było, gdy się obudził.

Już nie motylem ale ćmą była...
wykorzystała i zostawiła.
Gdzieś inny koleś w kolejce czeka,
do następnego "motyl" ucieka....

I cóż miał zrobić mąż mundurowy,
o życiu z kruczą nie było mowy!
Żonę i syna musiał przeprosić
znów swe walizki do domu wnosić.

Taki skruszony do domu wrócił,
żona nie wierzy, że znów nie rzuci,
że nie zostawi  hmm....jej i syna,
czy znów nie w głowie mu konkubina?

A żona biedna ciągle w amoku,
czy to ostatni wybryk w tym roku?

Kiedy służbowy wyjazd go czeka?
jego wyjazdy to temat "rzeka"!
Czy już następny jest planowany?
Z kim też wyjedzie mężuś kochany?

Tyś mąż i ojciec taki niewierny,
po co ci chłopie był ślub kościelny?
Tyś nie zasłużył na żonę, syna,
skoro ci w głowie jest wciąż ta inna...

Tyś niedojrzały, idź na nieszpory,
wybij na zawsze z głowy amory!

Ps.
Już znów go nie ma kilka miesięcy,
ma swą blondynę,
żony nie dręczy....
Wytrzymał tylko hmm...cztery lata,
niech zapamięta, bo to ważna data...
(lato 2018r.)
Vespa, Rolki, Żaba, Postać, Zabawny

dn.25.07.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
-obrazek-najlepszegify-blox.pl
- obrazek pixabay

Zaginiony kotek


Kici, kici, Kasia płacze:
- może już go nie zobaczę?
Małej Kasi płyną łzy,
co on robi, gdzie on śpi?

A rudzielec nie głuptasek,
po cichutku wszedł na daszek.
W księżycową ciemną noc
miał swych przygód całą moc.

On polował tam na ptaszki,
z przyjaciółmi miał igraszki.
A nad ranem, skoro świt,
Kasia słyszy w oknie zgrzyt.

Słyszy jego ciche miauuu...
kici kici gdzieś ty spał,
coś ty jadł i coś ty pił,
coś ty robił, gdzieś ty był?

myszy mouses
Jadłem tam prawdziwe myszki,
piłem mleczko z jednej miski.
Na podwórku ciocia Janka,
nalewała go ze dzbanka.

Nie chcę Kasiu już kuwety,
"kitekat"  i  innej diety
i obroży, sztucznej kości,
Twój rudzielec chce wolności.

Często będę na spacerze,
tam powietrze takie świeże.
Mnie jest też potrzebny ruch,
teraz sił mam jak za dwóch.
Będę miał tam dużo piasku,
będę często na Twym daszku.

Każdy dzień będzie wesoły,
odprowadzę Cię do szkoły.
Będę pędził ile sił,
bym choć troszkę z Tobą był.

Kasia z tym się pogodziła,
ze swym kotkiem przyjaźniła.
Spotykała go codziennie,
podziwiała go niezmiennie.

Kotek żywy - nie maskotka,
Kasia kocha swego kotka.

dn.05.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obr. foresta.gif)

MOŻE POJADĘ

Znalezione obrazy dla zapytania krajobraz wsi darmowe obrazki

Może pojadę w lipową aleję,
siądę pod lipą i będę rada.
Odwiedzę wieś swą, lasy i knieje,
łąki i pola, spotkam sąsiada.

Może w swój smutek miodu naleję,
pragnę zobaczyć piękniejszy świat.
Może zobaczę przetarte ścieżki,
po których stąpał mój ojciec, dziad.

Tyś wieś kochana, tyś wieś rodzinna,
w niej zostawiłam dziecięce sny.
Miłe zabawy, piesze wycieczki,
pracę na roli, beztroskie dni.

Może zobaczę gdzieś kare konie,
może powącham czeremchy kwiat.
I ujrzę polne kwiaty w wazonie,
może gdzieś został świat z tamtych lat.

Tak chcę zobaczyć gniazdo bociana,
taniec żurawi tuż nad jeziorem.
Nacieszyć oczy niebem z gwiazdami,
i mleczną drogą późnym wieczorem.

Przywołam w sobie miłe wspomnienia,
kiedy żył tato i moja mama.
Siedzę pod lipą, mam trochę cienia,
ze wspomnieniami nie jestem sama.

Lipa już kwitnie i brzęczą pszczoły,
tak jak za dawnych dziecięcych lat.
Patrzę na swoją drogę do szkoły,
ach, jaki inny był wtedy świat.

Jeszcze bym chciała odwiedzić wioskę,
nim mi zabije ostatni dzwon.
Przypomnieć sobie życie beztroskie,
zobaczyć miejsce gdzie stał nasz dom.

Po naszym domu już nie ma śladu,
już nie zakwitnie wiosenny sad.
Będzie to moja ostatnia podróż,
w niezapomniany dziecięcy świat.

dn. 18.072015r.
autor – Jadwiga Urszula Szczęśniak
(zdj.pixabay)

KOCHANEJ SIOSTRZYCZCE STASIEŃCE

Tysiąc myśli,
kiedy budzę się rano.
Ach jak chciałabym
być roześmianą.

Ach jak chciałabym
wziąć telefon do ręki
i zadwonić
do siostry Stasieńki.

Ach jak chciałabym
Cię usłyszeć w słuchawce
i przyjechać
z Tobą usiąść na ławce.

Już nie przyjdziesz
na nasze spotkanie.
Ale pozwól,
że zadam pytanie...

Czy u  Pana
 się Tobie podoba?
Czy przy Tobie
jest bliska osoba?

Czy jest dzień,
czy są łąki i pola?
ptaków śpiew,
czy są dzieci, przedszkola.

Czy tam
 też słońce tak jasno świeci
i czy kwiatki
są na bukiecik?

Czy Aniołkom
czeszesz fryzury,
kręcisz loczki,
zaczesujesz do góry?

Czy tam
też jesteś
Mistrzem Grzebienia?
I czy moda tam
często się zmienia?

Idzie noc
znów zachłysnę się nocą.
Uśmiech ślę,
gwiazdy mi zamigocą.

Tyś jest tam,
idziesz gdzieś
Mleczną Drogą.

Kocham Cię
Tyś jest Gwiazdką
mą Drogą.

Słodko śpij
ma Siostyrzyczko kochana.
W ciemną noc,
Tyś woalem przysłana.


Znalezione obrazy dla zapytania darmowe gify  żałoba  śmierć

Kochanej Siostrzyczce -Ula

Dn. 07.08. 2018r.
autor - Urszula Jadwiga Szczęśniak
obrazek-


DZIEŃ MATULEŃKI

Dzisiaj Dzień Matki, ma Matuleńko,
kwitną kasztany i kwitną bzy.
Ja już od rana, biegnę z piosenką,
śpiewam cichutko, siostrzyczka śpi.




Miłość do Ciebie, jest taka wielka,
ja nie potrafię, bez Ciebie żyć.
Tyś mą Mamusią, nauczycielką,
Ty mnie uczyłaś, jak dobrą być.

Pierwszych literek, mnie nauczyłaś
i tłumaczyłaś znaczenia słów.
Przy mym łóżeczku, codziennie byłaś,
dziś Twoje Święto, mów do mnie, mów...

Uczyłaś mnie Mamuś jak kochać ludzi,
kochać przyrodę i kochać świat.
Umiałaś piękno we mnie obudzić,
teraz mi pachnie każdziutki kwiat.

Mnie na paluszkach, liczyć uczyłaś,
wiem teraz ile już latek mam.
I do Przedszkola, mnie prowadziłaś,
dziś za to wszystko, buziaka dam.

I bzu bukiecik, Tobie przyniosłam,
tak Ciebie kocham, aż brak mi tchu.
Chcę podziękować, że tak urosłam,
że kochasz Mamuś, mnie w każdym dniu.

Dziękuję Matuś za każdą bajkę,
za każdą lalkę, książeczkę, grę.
Pamiętam kotka jak palił fajkę,
czytaj Mamusiu, ja tego chcę.

Dzisiaj Dzień Matki, ma Matuleńko,
w Twoich ramionach tak dobrze mi.
Kocham Cię Matuś miłością wielką,
dziś w naszych oczach miłości łzy.

dn.26.05.2016r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak 
(foto z netu)

MATUŚ KOCHANA


https://www.youtube.com/watch?v=ad59xVcK16Y

Panu Bogdanowi Dmowskiemu
dziękuję za piękną recytację mojego wiersza.

Wszystko mi dałaś, Matuś kochana,
dałaś mi życie, dałaś mi sny.
I nauczyłaś mnie, jak od rana,
oglądać słońce i liczyć dni.

Ty pierwszych kroczków, mnie nauczyłaś,
czuwałaś przy mnie i w noc i w dzień.
Do swego serca, co dzień tuliłaś,
tak mnie kochałaś, i ja to wiem.

Brałaś na ręce i kołysałaś,
gdy w nockę ciemną, nie mogłam spać.
I pioseneczki, dla mnie śpiewałaś
a ja się mogłam, do Ciebie śmiać.

Piękno przyrody, mi pokazałaś,
lasy i pola, łąki i sad.
I śpiewu ptaków, ze mną słuchałaś,
opowiadałaś jak, żył mój dziad.

Za wszystko kocham Cię, Matuś kochana,
za każdą nockę, za każdy dzień.
Za pocałunek, z samego rana,
bo moje życie to piękny sen.

Niebo z gwiazdami, mi pokazałaś,
księżyc w rogalu i księżyc nów.
W daleką podróż, też mnie zabrałaś,
gdzie się nie kończy, kraina snów.

A dziś Mateczko, chcę podziękować,
za to, że spełniasz me wszystkie sny,
za szczery uśmiech, za każde słowo,
za wszystkie z Tobą, spędzone dni.

Przyjmij ode mnie, polny bukiecik.
Każdy kwiatuszek, na łączce rósł.
W każdym kwiatuszku, mały sekrecik.
Kocham Cię Matuś, na zawsze już.

dn.26.05.2016r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z netu)

NIE WIERZĘ W BOCIANA



Mamusiu kochana
- nie wierzę w bociana.
Nie wierzę,
że dzieci przynosi.
To śmieszne gadanie,
i dzieci kłamanie.
Czy można o prawdę
Cię prosić?

On ciągle klekoce,
stoi na jednej nodze
i gniazdo wysoko buduje
i brodzi po stawie,
przygląda się żabie,
aż cupnie i ją upoluje.

Jedyny na świecie
miałby przynieść dziecię...
A gdzie jest tata i mama?
Nie wszystko rozumiem,
i myślę jak umiem.
Nie wierzę mamusiu w bociana.

Tyś mnie tak kochała,
nocą kołysała,
do swego serduszka tuliła.
Mamusiu kochana,
nie wierzę w bociana,
nie wierzę mamusiu, ma miła.

Powiedział mi tata
- będę miała brata,
 bracisziem się bedę bawiła.
Jak byłam u dziadka,
mówiła sąsiadka,
że Tyś
mnie mamusiu powiła.

Nie powie mi mama,
to dowiem się sama,
myślami
nie będę błądziła.
W głowie łamigłówki,
że może z probówki.
Czyś o mnie
tak mamuś walczyła?

Nie bój się powiedzieć,
ja chciałabym wiedzieć,
i będę się sobą chwaliła.
Ksiądz mnie nie zaskoczy,
mam ręce i oczy,
i wszystko co tylko potrzeba.

On chyba ma bruzdy,
bo mówił bez uzdy...
Czy za to on pójdzie do Nieba?
Choć rangą wysoko,
zwichrzone ma... Oko...
nie będę już o nim mówiła.

Ty wielce się... Dziwisz,
gdy nieraz ich widzisz,
ich  mowa
wiele dzieci skrzywdziła.

Wiem - Pan Bóg mnie kocha,
nie błądzę w obłokach.
dziękuję żeś mnie urodziła.

03.12.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

POKOCHAĆ SIEBIE

Stoję dziś przed lustrem,
zadaję pytanie
- czy nie zasługuję
na swoje kochanie?

Ja chyba się nigdy
sobie nie przyjrzałam.
Kocham wszystkich wokół,
czy siebie kochałam?

Kocham swą rodzinę,
kocham wnuki, dzieci.
Kocham dzień radosny,
kiedy słońce świeci.

Wszystkie pory roku,
śnieżną białą zimę.
Kocham drzewa, ptaki,
góry i nizinę.

Ale w tym kochaniu,
siebie pomijałam.
Dziś się zastanawiam,
czy siebie kochałam?

Lustrzane odbicie
też mnie nie zaskoczy.
Wiem, że mogę sobie
spojrzeć prosto w oczy.

Dziś mam czas dla siebie,
czas siebie pokochać.
Kiedy jest mi ciężko
w kąciku poszlochać.

Chciałabym codziennie
rano, raniusieńko,
budzić się na ustach
z wesołą piosenką.

Chciałabym by tylko
nic mnie nie bolało.
Mieć zdrową rodzinę
i mieć zdrowe ciało.

Gdy spojrzę za siebie,
widzę wszystkie lata,
jak kochałam siostry
i kochałam brata.
Kochałam rodziców,
oni są już w Niebie.

Może teraz wreszcie
hmm...pokocham siebie.

dn.20.04.2016r.
Jadwiga Urszula Szczęśniak