Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

NIE WIERZĘ W BOCIANA



Mamusiu kochana
- nie wierzę w bociana.
Nie wierzę,
że dzieci przynosi.
To śmieszne gadanie,
i dzieci kłamanie.
Czy można o prawdę
Cię prosić?

On ciągle klekoce,
stoi na jednej nodze
i gniazdo wysoko buduje
i brodzi po stawie,
przygląda się żabie,
aż cupnie i ją upoluje.

Jedyny na świecie
miałby przynieść dziecię...
A gdzie jest tata i mama?
Nie wszystko rozumiem,
i myślę jak umiem.
Nie wierzę mamusiu w bociana.

Tyś mnie tak kochała,
nocą kołysała,
do swego serduszka tuliła.
Mamusiu kochana,
nie wierzę w bociana,
nie wierzę mamusiu, ma miła.

Powiedział mi tata
- będę miała brata,
 bracisziem się bedę bawiła.
Jak byłam u dziadka,
mówiła sąsiadka,
że Tyś
mnie mamusiu powiła.

Nie powie mi mama,
to dowiem się sama,
myślami
nie będę błądziła.
W głowie łamigłówki,
że może z probówki.
Czyś o mnie
tak mamuś walczyła?

Nie bój się powiedzieć,
ja chciałabym wiedzieć,
i będę się sobą chwaliła.
Ksiądz mnie nie zaskoczy,
mam ręce i oczy,
i wszystko co tylko potrzeba.

On chyba ma bruzdy,
bo mówił bez uzdy...
Czy za to on pójdzie do Nieba?
Choć rangą wysoko,
zwichrzone ma... Oko...
nie będę już o nim mówiła.

Ty wielce się... Dziwisz,
gdy nieraz ich widzisz,
ich  mowa
wiele dzieci skrzywdziła.

Wiem - Pan Bóg mnie kocha,
nie błądzę w obłokach.
dziękuję żeś mnie urodziła.

03.12.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

WIGILIJNE WSPOMNIENIA....raz jeszcze z Życzeniami





Zdrowych, radosnych i spokojnych
Świąt Bożego Narodzenia,
spędzonych w Gronie Najbliższych ,
oraz
szczęśliwego Nowego Roku 2016


życzy Ula Szczęśniak


Gdy ten czas nadchodzi, dobrze ją pamiętam.
Gdzieś tam w mojej głowie są Rodzinne Święta.
Gdy na Niebie się Gwiazdeczka pierwsza ukazała,
nadszedł czas, by do stołu Rodzina zasiadała.

Wielki Stół Wigilijny, my wszyscy przy stole,
sianko pod obruskiem, opłatek na stole.
Najpierw się opłatkiem Rodzice dzielili,
składali sobie życzenia, do nas podchodzili.

Były to Świąteczne i szczere życzenia,
były łzy radości, były łzy wzruszenia.
Do Kolacji Wigilijnej wszyscy zasiadali,
w ciszy i spokoju pokarm spożywali.

Na Stole Wigilijnym rybka królowała,
pod wieloma postaciami tam występowała.
Był karp zapiekany i barszczyk z "uszkami"
pierożki z kapustą, pierożki grzybkami.

Ziemniaczki w mundurkach i zupa grzybowa,
sałatka warzywna, sałatka śledziowa
i kompot z suszonych jabłuszek z gruszkami,
kapusta kiszona, duszona z grzybkami.

Była zupa rybna, rybka w galarecie,
były pod "pierzynką" i w oleju śledzie
i grzybki kiszone z cebulką w śmietanie,
za taką Wigilię dziękujemy mamie.

Przy tym starsze siostry mamie pomagały,
sałatki kroiły i stół nakrywały.
Lubiłam ten nastrój, świąteczne życzenia
i kolęd śpiewanie, prezenty, marzenia...

Lubiłam zapach choinki, lubiłam zapach świeczki,
wieszać piękne łańcuszki i prześliczne bombeczki,
malować pięknie wydmuszki, robić z nich pajacyki,
oglądać jak błyskają świec kolorowe ogniki.

Myśmy to wszystko wspólnie, własnoręcznie robili
i tuż, tuż przed Wigilią choineczkę stroili.
Każda choinki gałązka była przystrojona,
przyglądała się sobie i była zachwycona.


            boze-narodzenie-ruchomy-obrazek-0259

Tu kolorowe bombeczki na niej teraz wisiały,
a obok palące się świeczki w nich się przeglądały.
Tutaj srebrzysta bombeczka, na niej mikołaj i sanki,
a obok po sąsiedzku, królują dwa bałwanki.

Bałwanki roześmiane na sankach jadą z górki,
na głowach kapelusze i białe garniturki.
A dalej biała chatka śniegiem zasypana,
przykrył ją biały puszek, wygląda jak zaspana.

Poniżej na gałązce dwa ptaszki przycupnęły,
nie mogą się nadziwić skąd one tu się wzięły?
Nie mogą się nadziwić prześliczne pajacyki,
że mają pod swą szyjką zapięte kołnierzyki.

Gdy chciały porozmawiać, wolniutko się huśtały
i swoim kołnierzykiem w dzwoneczek uderzały.
Na naszej choineczce wiele świecidełek,
cukierków i ciasteczek, kolorowych pudełek.


Cieszy się choineczka i wszystkim nam dziękuje,
jest teraz wystrojona i z tym się lepiej czuje.
Bo była nagusieńka jak z lasu przyjechała,
że teraz taka śliczna - sama nie dowierzała!

Niziutko pod choinką szopka zawsze ta sama,
sprawił ją dla nas tatko i nasza kochana mama.
Ta nasza choineczka niech nigdzie się nie spieszy,
niech z nami się raduje, dziecięce oczka cieszy.

Na stole już w stroiku stoi paląca się świeczka,
ogląda i podziwia te choinkowe cudeczka.
A przy niej mikołajek siedzi nóżkami kiwa,
i razem z nią ogląda te choinkowe dziwa.


Dziś nie ma już choinki, ni Wigilijnego Stołu,
nie ma Mamy i Taty, ni Rodzinnego Domu.
Ja tak bym bardzo chciała, by choineczka tam była
i by Rodzinna Wigilia wciąż nas wszystkich łączyła.

Pozostały na kartce, przez telefon życzenia,
a ja ciągle mam w głowie swe dziecięce marzenia.
Mogę tylko pomarzyć, one nic nie kosztują
w mojej głowie hasają i świeczkami żonglują....

dn.14-15 grudnia 2009r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)

KASZTANKOWA JESIEŃ

Są na drzewach jeszcze liście,
przyszła do nas uroczyście.
Uśmiechnięta i dojrzała,
szła po polach i śpiewała.


Przycupnęła hen na łące,
słyszy żabki rechoczące.
Srebrny welon rozłożyła
do pajączków była miła.

Las grzybami zasypała,
jest przepiękna, niebywała.

Choć na drzewach wciąż zielono,
ona kłania już się klonom.
I przygląda się kasztanom,
czy w konarach nie zostaną?

Kasztan boi się gdy leci,
że uderzy może dzieci.
Że kolcami je ukłuje,
trzęsię się i podryguje.

Gdy na ziemię już upadnie,
w trawce się układa ładnie.
Albo skryje pod liściem,
wybarwionym - oczywiście.

Gdy słoneczko pięknie świeci,
idą po kasztanki dzieci.
Cieszą się, gdy je zbierają
i się do nich uśmiechają.

Bo kasztany i żołędzie
są potrzebne
dzieciom wszędzie.
Nazbierała mała Ola
i zaniosła do przedszkola.

Znalezione obrazy dla zapytania kasztany obrazki

Mały Franek, Jaś wesoły
też  zaniosą je do szkoły.
Będą robić pajacyki
i  ułożą je w koszyki.

dn.28.09.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z Internetu)

Nostalgicznie, smutno, cicho...

Znalezione obrazy dla zapytania michał archanioł obrazki

Nostalgicznie,
smutno, cicho,
przecież
nie tak miało być.

Przyszło nagle
jakieś licho...
i nie pozwoliło żyć.

Po cichutku,
Cię zabrała.
Teraz
ją na pewno
znasz.

Ona Cię
nie zapytała,
czy chcesz iść,
czy dzieci masz?

Czy pamietasz
córkę, syna,
czy pamietasz
moją twarz?
Czy Ty często
dom wspominasz,
czy Ty wiesz,
że wnuki masz?

Jesteś dla nas
tak wysoko.
To już
osiemnasty rok.
Oczy wznoszę
ku obłokom.
Patrzę
i mam
mętny wzrok.

Łzy spływają
po mej twarzy,
ciemna noc,
następny rok.
Sam Archanioł
Cię wypatrzył.
Jest przy Tobie
tuż o krok.

Czy są bliscy
obok Ciebie,
czy tam są
otwarte drzwi?

Powiedz,
czy Ci dobrze
w Niebie?
Jak Ci dobrze
- smacznie śpij.



Kochanemu Mężowi w 18-tą Rocznicę - Ula

dn.29.09.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)

MIŚ NA ĆWICZENIACH -wierszyk edukacyjny dla dzieci

Raz, dwa, trzy  i  raz, dwa, trzy,
misiu liczy, liczcie Wy!
Przewrót w przód i przewrót w tył,
misiu ćwiczy ile sił.

42jv5 Gify Misie

Czy mu w główce się nie kręci?
Misiu chce Was tak zachęcić.
Do przedszkola przyjdzie dziś,
z Wami chce na spacer iść.

Dziś przyjrzyjcie się misiowi,
jak to sprytnie misiu robi.
A od jutra, jak się da,
ćwiczcie z misiem raz i dwa!

dn.23.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

JABŁUSZKO I KSIĘŻNICZKA - GĄSIENICZKA

Spójrzcie dzieci - gąsieniczka,
dziś wygląda jak księżniczka.
Warkoczyki uczesała
i spódniczkę swą ubrała.

gąsienica-agusi Gify Animowane Gąsienice

W lustereczku się przegląda
i podziwia jak wygląda.
Bo podstępny ten robaczek,
co dzień zmienia inny fraczek

I usteczka swe maluje,
gdzie też ona powędruje?
Ja wiem dzieci i wy wiecie,
do jabłuszka idzie przecież.

Tak to sobie wymyśliła,
by jabłuszka nie straszyła.
A jabłuszko o tym wie,
że go gąsieniczka zje.

To jabłuszko mili moi,
tej księżniczki się już boi.
Nie chce jej pięknego fraczka
i nie czeka na robaczka.

Gąsieniczka - łakomczuszka,
weszła szybko do jabłuszka.
Już dziureczkę w nim zrobiła,
hyc i z niego wyskoczyła!

wormaple Gify Animowane Gąsienice

Ono przecież tak się trzęsie,
już dostaje  "skórki gęsiej".
Ten robaczek w nim się bawi,
sok wypije i zostawi.

A jabłuszko tak marzyło,
by słoneczko go pieściło,
promyczkami wybarwiało,
żeby dziecku smakowało.

Żeby dziecko do koszyczka,
je zerwało,
nie księżniczka - gąsieniczka.

 dn.11.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak

(obrazki z internetu)

MIŚ I PIŁECZKI - wierszyk edukacyjny

Dziś piłeczkami mały Miś ćwiczy,
i ich nie umie dobrze policzyć.
Śmieje sie z niego Adaś wesoły,
nie umiesz liczyć - wracaj do szkoły!


niedzwiedz-i-mis-ruchomy-obrazek-0169
A Miś Adasia się teraz wstydzi
i coraz więcej piłeczek widzi.
Już tupie nóżką zdenerwowany,
mruczy pod noskiem Misiu kochany.

Mam dwie niebieskie i dwie zielone
z nimi wirują kulki brązowe
i ciągle nie wiem ile ich mam,
mam mętlik w głowie
- nie powiem Wam.

Może odpowiedź dzieci znajdziecie,
ile ma piłek - Misiowi podpowiecie.

dn.23.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu) 

Miś Staś i mały kotek Jaś

Miauczy mały kotek Jaś,
na kolanka weź mnie Staś.
Jestem słaby, nie mam sił,
już nie będę śmietanki pił.

Dała mi śmietanki Ola
i pobiegła do przedszkola.
Ola poszła, nie ma Oli,
a mnie brzuszek tak już boli.

Mleczka stoi pełna szklanka,
po co była mi śmietanka?

Szkoda kotka łakomczuszka,
miś mu zrobił masaż brzuszka.
Teraz mały kotek śpi
i o pysznym mleczku śni.

dn.05.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obr. foresta-gif)

Trudne chwile.....

Były
piękne lata,
tak
beztrosko było,
zła diagnoza,
wszystko
się zmieniło.

Trudne chwile,
które
wciąż pamietam,
niby byłam,
lecz
jakaś zaklęta...

Niby żyłam,
lecz
co to za życie...
wciąż
kochałam
po cichu i skrycie.

Twoja dusza
odeszła
do Boga,
w moich oczach
pozostała trwoga.

W moim sercu
miłość pozostała,
taka wielka
i taka dojrzała.

Byłam z Tobą,
brałam Cię
w ramiona,
taka cicha,
taka zatrwożona.

W naszych rękach
świeca zapalona,
z nami Dzieci
i Tyś
przy nas konał...

Pożegnanie,
jakbym
była w matni,
gdy widziałam
Twój oddech
ostatni.

Nagła cisza,
cisza wymodlona,
już nie weźmiesz
nas w swoje ramiona.



Kochanemu mężowi - Ula

dn.04.03.2015r.
autor - jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

OBRAZ PIETERA BRUEGLA - ZABAWY DZIECIĘCE - dla Inki - wciąż aktualne



Obraz Bruegla taki prawdziwy,
bawi się dziatwa, jakież tam dziwy...
Świat był normalny, choć niebogaty,
dzieci odziane w dorosłe szaty.

Na pierwszym planie koła, obręcze,
w ruchu zastygłe dziecięce ręce.
Nie mają dzieci zwykłej zabawki
i chociaż jednej małej huśtawki.

Są jeszcze mali, lecz już dojrzali,
a dziś dojrzali są jeszcze "mali"....
Kiedyś kaftany po mamie, tacie,
dzisiaj garnitur, spinka w krawacie.

Dziś w moim kraju hmm..."ja cię kręcę"...
jest niezabawnie, aż "świerzbią ręce".
To co się dzieje to nie zabawa,
to już naprawdę poważna sprawa!

Tyle "trotylu" w niektórych głowach,
mówią, że trotyl TU..... zdetonował!
Od lat kłamstwami "mali" żonglują
i za to kary nie otrzymują!

Nikt za to kary z nich nie ponosi,
a to od dawna, aż tak się prosi!...
Dlaczego Państwo się hmm...nie broni,
dlaczego "plują" na Państwo oni!

Dlaczego mają w rękach "patyki",
czy oni myślą, że Naród dziki....
My tu żyjemy, my to czujemy,
my to widzimy, obserwujemy!

dn.18.11.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
( obraz z internetu)

TWOJA ROCZNICA.....14-ta




Dziś jest mi smutno w Świętego Michała,
bo Cię Mateczka z sobą zabrała.
Nad samym ranem słońce świeciło,
też było ciepło, ale nie miło.

Dzieciom i sobie łzy ocierałam,
po raz ostatni Ciebie żegnałam.
Ty je kochałeś, Ty z nami byłeś,
jak Ty rozstanie z nami przeżyłeś?

Z domu odszedłeś w ten "Świat Podniebny",
czy nie za wcześnie byłeś potrzebny?
Co Ty tam robisz chciałabym wiedzieć,
czy nam nie możesz przyjść i powiedzieć?

Co Ty tam robisz w " Wielkich Przestworzach",
czy jest tam jasność, czy jest tam zorza?
Czy jesteś blisko u Najwyższego,
jak jest Wam wszystkim teraz u Niego?

Czy Cię Mateczka do siebie tuli,
czy jesteś blisko swojej matuli?
powiedz czy kontakt z bliskimi miałeś,
jak Ty ich wszystkich tam rozpoznałeś?

Wiesz mój kochany, że w Boga wierzę
i czytam biblię, mówię pacierze,
i nie omijam dalej kościoła,
ale wciąż słyszę jak dusza woła.

Wiem, że mam swoją ciekawską duszę,
wiele Ci pytań zadawać muszę,
ale z Twej strony brak odpowiedzi,
czy Ci nie wolno tu nas odwiedzić?

Czy są tam łąki, czy kwiatki rosną,
co robisz zimą, co robisz wiosną.
Czy na religii prawdę mówili,
czy się nie będą za to wstydzili?

Czy Aniołowie Was zabawiają,
czy Wam "Anielskie fanfary" grają.
Chciałabym wiedzieć co tam robicie,
czy tam na prawdę jest "Rajskie życie"?

Dzisiaj od rana na mnie czekałeś,
czy się cieszyłeś jak mnie ujrzałeś?
Przyniosłam kwiatki, znicz zapaliłam,
zmówiłam pacierz, łzy uroniłam.

Nad Twą mogiłą się pochyliłam,
czy mnie słyszałeś co Ci mówiłam?
Ja w swoim życiu nic nie zmieniłam,
tylko dla Ciebie i z Tobą byłam.


Ty na ławeczce ze mną siedziałeś,
czułam Twą bliskość jak przytulałeś.
Piękny był dzionek, cieplutko było,
dziś tylko dla nas słońce świeciło.


W myślach o dzieci nasze pytałeś,
a potem w bramie mnie pożegnałeś.
Wiesz mój Kochany, dziś jest mi smutno,
czekaj znów na mnie, przyjdę tu jutro.

Kochanemu Mężowi w 14 Rocznicę - Ula



dn.29.09.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

Babcia i wrotki ...

Znalezione obrazy dla zapytania babcia i wrotki obrazki

Życie często figle płata,
mnie nie było tam dwa lata,
ale coś mnie podkusiło,
może będzie fajnie, miło....

Gdy szłam
- "serce miałam w gardle",
może z babcią będzie marnie...
W ręku już trzymałam wrotki
i patrzyłam gdzie "wredotki".

Bo minęły już dwie wiosny,
ale one hmm...urosły!
Teraz to się będę bała,
po co znów się tu wybrałam?

One babcię też poznały,
nawet do mnie podjechały.
Żaden z nich już niewyniosły,
się zmieniły i podrosły.

    

Mnie do jazdy zapraszają,
wrotki włożyć pomagają,
nawet biorą mnie za ręce,
ale fajnie - ja cię kręcę!

To już piąte okrążenie,
babcia cieszy się szalenie
i kolano już nie "skrzypi",
babcia wcale już nie "zipi"!

Co tam w domu, tam jest nuda,
młodzież z babcią czyni cuda!
Muszę dzieciom upiec "ciacho",
jutro do nich przyjdę z "blachą"!

Teraz przyszło mi do głowy,
im upiekę "jagodowy"!
Bo jagody są na czasie,
będzie torcik w pełnej krasie!

Będzie uczta, będzie taniec,
choć przy sobie mam różaniec
to mi wcale nie przeszkadza,
by na stadion z dziećmi chadzać!

Wiem - z Młodzieżą trzeba umieć,
im pomagać i rozumieć.
Oni mają dobre serce,
tylko im podajmy ręce.

Jam jest teraz dzieci "fanka",
jam jest babcia - koleżanka!
Choć jam nieraz babcia - "sapcia",
Dzieci, Młodzież - kocha babcia!

dn.20.07.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)

Złota jesień...



Choć jest jesień - słońce świeci,
cieszą się dorośli, dzieci,
welon snuje się po łąkach,
zagubiła się biedronka.




I ospała wstrętna mucha,
często brzęczy nam do ucha,
Ojej, popatrz - złota osa,
przeleciała  koło nosa.

Czy to już nastała jesień?
świerszcza śpiew daleko niesie.
Tak, tak - odpowie żabka,
taka jesień to huśtawka.

Pochowały się ślimaki,
w dal już odleciały ptaki.
Nawet mądra leśna sowa
w swojej dziupli też się chowa.

W chowanego bawi się wiewiórka,
w parku szuka Basi, Jurka,
hej, hej... kochane dzieci,
jak przybiegną to odleci.

A na ścieżce przy strumyku,
zakochacie się w jeżyku.
Jego kolce nastroszone,
listeczkami  ubarwione.

Bo on też na ciężkie czasy,
robi także swe zapasy.
Niebezpiecznie - chowa brzuszek,
zwija w mały się kłębuszek.

Ubarwione pięknie drzewa,
podmuch wiatru pieśni śpiewa.
Lśniąca na nich pajęczyna,
"babie lato"  przypomina.

Pięknie wszędzie - stań na chwilę.
Widzisz - jeszcze są motyle!
Opadają złote liście,
idzie jesień uroczyście.

Idzie, idzie powolutku,
jest na polach i w ogródku,
jest na łąkach i jest w lesie,
idzie do nas złota jesień.

Posłuchajcie moje dzieci,
jesień idzie - słońce świeci.

04.10.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)

MOJE KOCHANIE


Kocham życie, kocham kwiaty,
kocham ludzi starej daty,
Lubię słuchać ich mądrości,
bo w ich sercach dobroć gości,


A najbardziej kocham dzieci,
lubię kiedy słońce świeci,
piękne lato, śnieżną zimę
i puchową jej pierzynę.

Kocham góry, kocham morze
i przepiękną polską zorzę,
kocham rzeki i jeziora,
czerwonego muchomora.

Wiem: 
to grzybek jest trujący,
ale jest zachwycający!
Kocham polskie 
"babie lato",
starą sosnę rosochatą.

Kocham ptaki i zwierzęta
i bajeczne 
polskie Święta.
Kocham łąkę, na niej kwiaty,
stare strzechy, górskie chaty.

Kocham lasy, kocham chmury,
dzień słoneczny, dzień ponury,
kocham lata, dni, miesiące,
bo są niepowtarzające!

Kocham ojca, kocham matkę,
przyjaciółkę i sąsiadkę,
kocham córkę, zięcia, syna
i kuzynkę i kuzyna.

Kocham wnuki i synową,
kocham brata i bratową,
kocham szwagra i siostrzyczkę,
kocham także siostrzeniczkę.

Kocham ciocię i szwagierkę,
swego wujka i wujenkę,
swego teścia i teściową,
kocham męża będąc wdową.

Kocham babcię, kocham dziadka,
kocham "Święta od Opłatka",
kocham skrycie Pana Boga,
kocham nawet swego wroga.

Pokochałam swoje życie,
swoją pracę na pulpicie,
czytam książki, piszę wiersze,
one dla mnie są najpierwsze!

Powiem wszystkim Wam w sekrecie,
kocham wszystko na tym Świecie!

dn.22.12.2009r.autor - Jadwiga Szczęśniak

Dzisiejsza środa ... (kronika dn.07.09.2011r.)


Dzisiaj od rana już deszczyk pada,
nic się na lepsze nie zapowiada.
Niebo bez słońca i czarne chmury,
nawet mój nastrój jest dziś ponury.

Jest już dwunasta ja się myliłam,
piękne słoneczko już przeprosiłam.
Ono przez okno mi się przygląda,
co do Was piszę już mnie podgląda.

Brygida Grysiak w TVN była
i o debacie nam też mówiła.
Aneta Werner z nią rozmawiała
i wiadomości nam przekazała.

Że już nie będzie z PiS-em debaty
i już nie będą ustalać daty,
i że już premier nie będzie ganiał,
"pięknej panience" w pas jej się kłaniał.

Wiecie co myślę? - że ta "panienka"
to dla premiera ciągła udręka!
Prezes w wywiadzie z dziennikarzami
z niego się śmieje - zobaczcie sami!

Każe mu białą flagę wywiesić
i go pogania, niech się pospieszy...
Nawet pod nosem sobie coś mówi,
że się sam premier nawet pogubił,
że on nie będzie w zgodzie z premierem,
nie jest panienką lecz kawalerem.

No cóż to polskie prawdziwe życie,
jak będzie dalej to zobaczycie.
Ja jestem sama bardzo ciekawa
jaka znów będzie następna sprawa.

Co jeszcze prezes nam sam pokarze
i co wyciągnie z "koszyka marzeń".
Bo jego koszyk bardzo obszerny,
a on na władzę ciągle pazerny.

Jakim tematem "trzepnie z rękawa",
czy znów istnieje jakaś obawa?
Może postraszy znów czymś premiera
i będzie wtedy jego kariera...

Myślę, że prezes wciąż na to liczy,
jeździ po kraju, uśmiechy ćwiczy....
A do wyborów jeszcze daleko
i się nie jedno "rozleje mleko"...

Prezes Kaczyński wybrał się na wieś. Krowa była zachwycona...

PSL pozew do Sądu składa,
że sam pan prezes prawdy nie gada...

Teraz w przedszkolu jest biedna Ola,
bo są dopłaty do jej przedszkola.
Jak mama, tata po nią nie zdąży
to ich przedszkole karą obciąży.

W każdym przedszkolu jest inna kara,
już jej dyrektor się o to stara.
Biedne są dzieci biedni rodzice,
a babć i dziadków też nie policzę.

Bo oni dzieciom swym pomagają,
wnusie z przedszkola też odbierają.
I aż się boję co teraz będzie,
gdy o tym czasie babcia nie będzie.

I już ją widzę jak babcia leci,
może w pośpiechu swą nogę skręci.
Nie dość, że babcia z bólu jest blada,
a tam za wnusia też odpowiada.
Już teraz babcia go nie odbierze
i zdrowie straci i będzie leżeć.

Wtedy po wnusia może wyjść dziadek,
niech złamie nogę gdzieś przez przypadek.
Już sytuacja jest nieciekawa,
dziadek jest w gipsie, babcia kulawa.

Tata o syna się niepokoi,
wsiada w samochód, na światłach stoi.
I ma już nerwy, że wolno jedzie
i na czas syna też nie odbierze.
Wreszcie dociera - czy dobrze słyszę?
dwadzieścia pięć złotych panu dopiszę!

Co pani mówi? - za pół godziny?
tak! - taki jest cennik, nie będzie inny.

- Aż nie chce wierzyć bo tam w Szczecinie,
jest inny cennik po tej godzinie...

- To nie jest Szczecin, a Ruda Śląska,
tu sytuacja jest inna "grząska"..
Że tu na Śląsku jest taka bieda,
że jest inaczej, że żyć się nie da..

A ja podpowiem - kto nie poradzi,
niech do Szczecina się wyprowadzi...
I tu przepraszam, ja żartowałam,
bo wierzyć w posłów dzisiaj bym chciała!

Co teraz będzie?- powiedzcie sami,
babcia i dziadek leżą z nogami.
Kto nam już teraz dziecko odbierze?
Jest mi potrzebne powietrze świeże!

Chodź mój syneczku już wychodzimy,
co teraz będzie?... co wymyślimy?
Jak o tym wszystkim dowie się mama,
ona się teraz załamie sama....

Miesiąc jest długi niech kilka razy
nam się takiego coś jeszcze zdarzy,
że z różnych przyczyn my nie zdążymy
i dużą karę znów zapłacimy...
Kto nadgodziny teraz zapłaci,
my przecież biedni, my nie bogaci!

Niech dzisiaj temat się nie zamyka,
teraz jest wejście dla polityka.
A ja w to wierzę, że temat będzie
i w Sejmie głośno też o tym będzie!

Bo politycy coś muszą zrobić,
swe obietnice szybko nadrobić!
Jest zamieszanie teraz w przedszkolach,
a na decyzję czeka znów Ola!...

Spór o ustawę jest w ciągłej pogoni,
musi się jej przyjrzeć sam minister Boni....

dn.07.09.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(zdjęcie z internetu)