Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codzienność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codzienność. Pokaż wszystkie posty

KOCHANY TATULKU - 23 czerwca

Znalezione obrazy dla zapytania gify darmowe kwiaty

Kochany Tatulku,
dzisiaj jest Dzień Taty.
Przybiegłam do Ciebie
i przyniosłam kwiaty.

Zerwałam je sama
na zielonej łączce.
Powąchaj Tatusiu,
jakie są pachnące.

Takie są pachnące,
takie kolorowe.
Czewone, niebieskie,
żółte, fioletowe.

I słoneczko świeci,
taki piękny dzionek.
To dla Ciebie Tatko,
dziś śpiewa skowronek.

Ja Tobie przynoszę,
buziaki, uściski.
Bo Ty Tatuleńko,
dla mnie jesteś bliski.

To za Twoją miłość,
za codzienną troskę.
Za Twoje kochanie
i za każdą książkę.

Za każdą wycieczkę,
huśtawkę, spacerek.
Jazdę na "barana",
za piękny rowerek.

Za Twe przytulanie,
ojcowskie buziaki.
Dziękuję Ci Tatko,
że Ty jesteś taki.

autor: Jadwiga Urszula Szczęśniak
dn. 22.06.2017r.
obrazek z netu-

O WIELKIM BRACIE

Szkoda Marysieńki,,
męża - Prezydenta.
Był taki niegroźny,
będą Go pamiętać.

Zobacz Prezydencie
ile w Polsce huku.
Brata oglądają
wszyscy na f-booku.

Leż i odpoczywaj
w tym przepięknym grodzie.
Twój brat spać się kładzie
dopiero o wschodzie.

"Królu"  na Wawelu
tam jesteś bezpieczny.
Stamtąd widzisz brata
jaki jest waleczny.

W Sejmie nieraz straszno
a czasem wesoło,
wolno jeść na wynos
i pukać się w czoło.

I brat coraz częściej
bywa na mównicy,
mocno marszczy czoło,
przy tym głośno krzyczy.

Żebyś Ty go widział
jak z niego maczo!
Kot mu nie wystarczy,
chciałby mieć swe ranczo.

Ale co tam ranczo,
chciałby mieć rodeo
i walczyć na byku,
no i nie spaść z niego.

Choć nadal się boi
latać samolotem,
ale jak cudownie
zajmuje się kotem.

Nie siedzą mu w głowie
hmm...żadne kobietki,
za sznurki pociąga
swoje marionetki.

On ma wielką władzę
i jest Naczelnikiem,
jest posłem, prezesem,
ojcem spowiednikiem.

Z Ojcem od gejzerów
często się spotyka,
on często wyjeżdża
do miasta z piernika.

Gdy stamtąd wracają
są naładowani
i grzmią na mównicy,
mają wszystkich za nic.

Na Twej Miesięcznicy
wysoko się skrada,
lud pod jego stópki
drabinkę podkłada.

Choć musi pokonać
tylko dwa szczebelki,
myślę, że go widzisz
jaki brat jest Wielki!

Postawił Ci pomnik,
czy go ogladałeś?
Czy Ty Prezydencie
choć siebie poznałeś?

Zaraz będzie drugi,
więc sam go doglądaj.
Wybierz projektanta,
podobizny żądaj.

Będziesz miał podobne
przy każdej rogatce,
możesz się pochwalić
swej żonie i matce.

Kążdy mu posłuszny,
brata Twego słucha,
sprawdza przemówienia,
szepcze im do ucha.

Siedzi w pierwszym rzędzie,
porządku pilnuje,
gdy ktoś się wyrywa,
zaraz go strofuje.

On jest prezydentem,
prezesem, premierem,
jest też zwykłym posłem,
a czy bohaterem?

Wy przecież byliście
porządne chłopaki.
Skąd to mu się bierze,
czy zawsze był taki?

dn.10.06.2016r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak

POKOCHAĆ SIEBIE

Stoję dziś przed lustrem,
zadaję pytanie
- czy nie zasługuję
na swoje kochanie?

Ja chyba się nigdy
sobie nie przyjrzałam.
Kocham wszystkich wokół,
czy siebie kochałam?

Kocham swą rodzinę,
kocham wnuki, dzieci.
Kocham dzień radosny,
kiedy słońce świeci.

Wszystkie pory roku,
śnieżną białą zimę.
Kocham drzewa, ptaki,
góry i nizinę.

Ale w tym kochaniu,
siebie pomijałam.
Dziś się zastanawiam,
czy siebie kochałam?

Lustrzane odbicie
też mnie nie zaskoczy.
Wiem, że mogę sobie
spojrzeć prosto w oczy.

Dziś mam czas dla siebie,
czas siebie pokochać.
Kiedy jest mi ciężko
w kąciku poszlochać.

Chciałabym codziennie
rano, raniusieńko,
budzić się na ustach
z wesołą piosenką.

Chciałabym by tylko
nic mnie nie bolało.
Mieć zdrową rodzinę
i mieć zdrowe ciało.

Gdy spojrzę za siebie,
widzę wszystkie lata,
jak kochałam siostry
i kochałam brata.
Kochałam rodziców,
oni są już w Niebie.

Może teraz wreszcie
hmm...pokocham siebie.

dn.20.04.2016r.
Jadwiga Urszula Szczęśniak

 

SZCZĘŚCIE





Szczęście
to życie pełne wiary
to uśmiech dziecka,
ludzi starych.
Szczęście 
to miłość i marzenia,
życiowe cele
i wspomnienia.

Szczęście 
to pełnia życia i radości
to dom otwarty dla Twych gości
to Twa nauka
i praktyka
to Twoja praca,
Twa muzyka.

Szczęścia 
nie trzeba długo szukać,
ono codziennie do drzwi puka,
ono bliziutko tuż tuż przy Tobie,
jest przy najbliższej Twej osobie.

To Twoje życie, Twa Rodzina,
to jest Twój chłopak, Twa dziewczyna,
to Twoja żona, Twoje dzieci,
to radość kiedy słońce świeci.

Szczęście to są codzienne miłe chwile,
to błękit nieba, to motylek,
to zieleń drzewa, zapach lasu,
poświęć dla szczęścia trochę czasu.

Ono jest Twoje, nie niczyje,
ono dla Ciebie z Tobą żyje.

Trzymaj przy sobie swoje szczęście,
bo jak je zgubisz - masz nieszczęście!
Idź z nim przez życie, łap garściami,
ono jest przy nas i jest z nami!!!

 dn.05.09.2011r
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak           
 (obrazek z internetu)

Wysokościowa babcia.... z humorem



Wysokości się nie boi
i na parapecie stoi,
po co jej zabezpieczenie,
babcia robi przedstawienie.

Szybko poleruje szkło,
myje szyby, że ho ho...
Zanim straż po nią przyjedzie,
babcia już po lince zjedzie....

Dzisiaj nie jest uśmiechniętą,
bo ma tylko pierwsze piętro.
Jutro będzie już czadowo,
bo to już wysokościowo!...

Powiem dzisiaj wam w sekrecie,
na dziesiąte piętro wejdzie.
Kto nie wierzy, niech zobaczy
ilu tam już oglądaczy.

Śladów babcia nie zostawia,
bo na rencie tak dorabia...

Babcia wcale nie jest leń,
robi prawie tak co dzień.
Jutro znów ma zamówienie,
będzie nowe przedstawienie.

dn.05.11.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek chmurak.pl)


NIESZCZĘSNE KURCZE I JEGO DOKTOR

 

Znalezione obrazy dla zapytania chore kurczaki obrazki




Gdy kurcze nóżkę połamało
i widać było jego ciało,
miał bóle brzuszka, silne dreszcze
temperaturę, sny złowieszcze....

Doktor wziął się szybko za kurację
i przeprowadził operację.
Piórka przy rance mu wyskubał
i jeszcze jakby coś wydłubał.

Ciało naciągnął jakby w kleszcze
i posmarował go czymś jeszcze.
A, że już cierpiał bardzo długo
to zaszył szybko nitką grubą.


Nóżkę zawinął mu w patyczek
i zaniósł szybko na kurniczek.
A, że mu było brak higieny,
to biedak szybko zszedł ze sceny

I mimo hospitalizacji
kurczak nie dożył już kolacji.

dn.18.06.2008r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

Cieszę się każdą chwilą...



Cieszę się każdą chwilą,
budzę się rankiem na ustach z uśmiechem.
Cieszę się każdym dniem,
każdym swym oddechem.

Cieszę się każdym swym wspomnieniem,
gdy wyrywam kartkę z kalendarza.
Tylko jest mi smutno,
że się nigdy więcej nie powtarza.

Cieszę się każdym wschodem
i zachodem słońca,
tylko jest mi żal uciekających dni,
tygodni, każdego miesiąca.

Cieszę się każdym wieczorem,
gdy spokojnie spać się kładę,
jest mi czasem źle, gdy pomyślę,
czy jutro dam radę…

dn.16.07.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
           (obrazek z intenetu)

Solna afera c.d.....

To co gazety dzisiaj donoszą,
słowa na usta same się proszą...
Znów powróciła "solna afera",
ta która ludziom zdrowie zabiera.

           

Jest nieszkodliwa, tak nam mówili,
tymi słowami już nas krzywdzili.
Sól śnieg na drogach zaraz topiła,
ale dla ludzi hmm...zdrową była?!.....

Posłom bumerangiem solą się "odbiło"
i szybko na stoły do Sejmu trafiło.
W "Hawełce" na Wiejskiej tam się stołowali
i niejedno danie z solą smakowali.

Bolały ich brzuchy, bolała ich głowa,
nie zawsze szkodziła "woda wyskokowa"....
Jak za dużo zjedli "wypadowej soli",
to nie mogli wiedzieć od czego brzuch boli.

Kucharze, piekarze też o nas "zadbali",
sami nie wiedzieli, tę sól stosowali.
Piekli dla nas chlebek, przepyszne ciasteczka,
dawali do mięska, sypali do mleczka.

         

Kisili ogórki, robili przetwory,
gdy zjesz te "przysmaki" zaraz jesteś chory.
Ta sól w organizmie naszym się odkłada,
kto za to odpowie, jaka na to rada?

Jeszcze chyba wiele na półkach zostało,
jak długo jeść będzie nasze chore ciało,
kiedy będą zdrowe wędliny, kiełbasy,
czy kiedyś nadejdą nam normalne czasy?

Wreszcie nam wmówiono, gdy myśmy część zjedli,
nie była szkodliwa, był skład odpowiedni...
Raczyli nas wszystkich przez tak długie lata,
nie było kontroli i nie było "bata"!...

Bolą nas żołądki, boli nas wątroba,
my wciąż chorujemy, nam się nie podoba.
My się już wstydzimy za miedzą "sąsiada",
im nasze jedzenie też nie odpowiada.

Nie chcą już importu, straszą nas odmową,
nie chcą już przetworów z "solą wypadową".

dn. 12.03.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)

ZŁOŚLIWOŚĆ RZECZY MARTWYCH - kłopoty gospodyni

 







Pomyślałaś - kupię nowy,
będę miała swój sprzęt z głowy,
bo ten stary to już nuda,
a tu wyszły takie cuda.

Włączam pralkę, z boku zerkam,
chyba w pralce jest usterka...
na okrągło tylko prała,
wody z niej nie wylewała.

Pan naprawił ją od razu,
stwierdził błędy przy montażu.

Znów kłopotów mam bez liku,
moja pizza w piekarniku!
Jak się z nią namordowałam,
lecz ją jakoś wydostałam.

Przyszedł pan, był taki miły
- drzwiczki jej się opuściły.
Moja pizza już zjedzona
i usterka naprawiona.

Już zmywarkę ustawiłam
i instrukcję otworzyłam,
no i cóż, że dobra marka,
lecz nie działa ma zmywarka.

A mój problem znów nie znika,
brak w zmywarce dozownika.
Jakby tego było mało,
znów pan pyta co się stało?

Ja to sama wykrakałam,
że lodówka mi została.
Znów zdziwiłam się niemiło,
gdy się mięso rozmroziło.

Pan przyjechał i w nią zerka,
w niej zepsuta jest uszczelka.
Ile znów tam było wpisów,
w tych książeczkach od serwisu.

Moja miła to nie żarty,
to złośliwość rzeczy martwych.
Coś tu nie tak, czy to kara,
lecz dlaczego wszystkie naraz.

I pomyślcie mili moi,
ile takich w sklepie stoi?!....
Dziś odpocznę na kanapie,
może na te ja nie trafię?!...

Użytkownik wciąż narzeka,
dobra jakość - temat rzeka.....

dn.21.03.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

PIĄTEK (09.09.2011r.) - moje aktualności...


Jest jeszcze wcześnie szósta godzina,
u mnie się ranek pięknie zaczyna.
Chociaż słoneczko jeszcze nie wstało,

myślę, że będzie - może zaspało?..


Czy widzisz datę?..to piękna data,
dzisiaj odbędzie się ta debata!..

A w wiadomościach już wcześnie z rana,
głównym tematem - Barak Obama.
Że po urlopie jest wypoczęty,
jest rozluźniony a nienapięty.

Teraz mu siły na długo starczy,
on z bezrobociem w swym kraju walczy.
Oni dostali już ostrzeżenie,
że w dniu rocznicy jest zagrożenie.

I znów wiadomość już nie ze świata,
- nie wystartuje Anna Kalata.
Bo na jej listach pomyłki były,
głosy zmalały -  nie wystarczyły.

Dzisiaj w Krynicy jest prezes PiS-u,
snuje wspomnienia z ich życiorysu
i o pieniądzach sam prezes mówi,
że w swych rachunkach się nie pogubił.

Że jak PiS rządził to nie próżnował
- system finansów uporządkował.
Mówi o Tusku już bez litości,
o jego wielkiej niegospodarności.

Dziś PKW pracę swą wykonała,
listy Wyborcze wylosowała.
Teraz się cieszą już wszyscy w PiS-ie,
bo oni pierwsi są na tej liście.

Ale Platforma też znów się cieszy,
bo do wyborów z siódemką spieszy.
Każdy z osobna cyfrę tłumaczy,
co jeden mówi, co siedem znaczy.

No, a jak będzie to zobaczymy
kogo na której liście skreślimy.
Nic mi nie mówi cyfra siódemka,
trójka czy piątka, czwórka czy szóstka,
dla mnie to wszystko "groch i kapusta".


Dla mnie by mogła być też dziesiątka,
a przed niech by była dziewiątka.
Też bym ósemką nie pogardziła,
tam bym nikogo też nie skrzywdziła.
Chociaż jedynka stoi na czele,
przy niej mi wcale nie jest weselej.

Mnie to nie ziębi, ani nie parzy,
może się jeszcze wiele wydarzyć.
Bo do wyborów tygodnie cztery,
a w głowach posłów same kariery!

Bo oni tylko swe nosy widzą,
jak już wygrają nas nienawidzą.
I nas pytają co my znów chcemy?
o co walczymy?.., czy znów nie wiemy?
Swe obietnice co nam dawali,
czy zapomnieli?...czy nie czytali?


A ta debata się dziś odbyła,
mnie jak poprzednia nie zaskoczyła.

dn.09.09.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak

CZWARTEK (8 września 2011r.) - moje aktualności...


Za oknem mokro, cały dzień pada,
już chyba jesień się zapowiada.

Wczoraj po czternastej czasu polskiego
zginęły czterdzieści trzy osoby z Klubu hokejowego.

Jakiem-42 oni lecieli
i w Rosji pod Jarosławiem oni zginęl
i.
To już się w mojej głowie nie mieści,

dwie są w szpitalu takie są wieści

A wczoraj PSL złożył pozew na Niego,
- no na prezesa J. Kaczyńskiego.
Dziś się rozprawa w Sądzie odbyła,
żadna osoba z PiS-u nie była.

PiS dziś rozprawę w Sądzie przegrała,
bo w swej kampanii już okłamała.

Dziesięć tysięcy prezes zapłaci,
to ich nie zraża, bo są bogaci.
I to nie będzie ich wielka łaska,
muszą zapłacić dla dzieci w Laskach.

W TVN Info też na antenie
ma się ukazać ich oświadczenie.
Niektórzy z prezesa śmieją się na forach,
że szybciej wygra z Klitchą a nie w wyborach.

Jak o debatę z Rostkowskim ktoś prezesa pytał,
to nam prezes mówił, że go "rozjedzie"  Zyta!
Ale dziś wiadomość była po obiedzie,
że pana Wincentego już pani Zyta nie "rozjedzie",
bo na debatę akademicką Rostkowski nie pojedzie.
Wcześniej o tej debacie Gilowska nie wiedziała,
propozycję później od PiS-u otrzymała.

No a w  "Rozmowie..." Rymanowskiego
Janusz Palikot bawił u niego.
Ja bym się nigdy nie odważyła
i mu sekretu nie zostawiła.

Bym nie chciała przy nim wygłupiać,
bo by powiedział, że jestem głupia.
Bo z kolegami, gdy sam się bawił,
to suchej nitki po nich nie zostawił.

A o premierze mówi niewinny,
że stał się on zakładnikiem Grabarczyka i Schetyny.
Jak jeszcze będzie to czas pokaże,
teraz z nich każdy ma swój "koszyk marzeń".

Cztery tygodnie my poczekamy,
jeszcze komedie pooglądamy...
Śmieszna jest zawsze dobra komedia,
gorzej jak będzie jakaś tragedia.

Bo jak bywało już wiecie sami,
by to nie była walka z bykami!
A ja jak nie chcę się na nich byczyć,
to włączam sobie film przyrodniczy.

Choć obiektywnie na wszystko patrzę,
chciałabym by w kraju było inaczej!

dn.08.09.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak

Dzisiejsza środa ... (kronika dn.07.09.2011r.)


Dzisiaj od rana już deszczyk pada,
nic się na lepsze nie zapowiada.
Niebo bez słońca i czarne chmury,
nawet mój nastrój jest dziś ponury.

Jest już dwunasta ja się myliłam,
piękne słoneczko już przeprosiłam.
Ono przez okno mi się przygląda,
co do Was piszę już mnie podgląda.

Brygida Grysiak w TVN była
i o debacie nam też mówiła.
Aneta Werner z nią rozmawiała
i wiadomości nam przekazała.

Że już nie będzie z PiS-em debaty
i już nie będą ustalać daty,
i że już premier nie będzie ganiał,
"pięknej panience" w pas jej się kłaniał.

Wiecie co myślę? - że ta "panienka"
to dla premiera ciągła udręka!
Prezes w wywiadzie z dziennikarzami
z niego się śmieje - zobaczcie sami!

Każe mu białą flagę wywiesić
i go pogania, niech się pospieszy...
Nawet pod nosem sobie coś mówi,
że się sam premier nawet pogubił,
że on nie będzie w zgodzie z premierem,
nie jest panienką lecz kawalerem.

No cóż to polskie prawdziwe życie,
jak będzie dalej to zobaczycie.
Ja jestem sama bardzo ciekawa
jaka znów będzie następna sprawa.

Co jeszcze prezes nam sam pokarze
i co wyciągnie z "koszyka marzeń".
Bo jego koszyk bardzo obszerny,
a on na władzę ciągle pazerny.

Jakim tematem "trzepnie z rękawa",
czy znów istnieje jakaś obawa?
Może postraszy znów czymś premiera
i będzie wtedy jego kariera...

Myślę, że prezes wciąż na to liczy,
jeździ po kraju, uśmiechy ćwiczy....
A do wyborów jeszcze daleko
i się nie jedno "rozleje mleko"...

Prezes Kaczyński wybrał się na wieś. Krowa była zachwycona...

PSL pozew do Sądu składa,
że sam pan prezes prawdy nie gada...

Teraz w przedszkolu jest biedna Ola,
bo są dopłaty do jej przedszkola.
Jak mama, tata po nią nie zdąży
to ich przedszkole karą obciąży.

W każdym przedszkolu jest inna kara,
już jej dyrektor się o to stara.
Biedne są dzieci biedni rodzice,
a babć i dziadków też nie policzę.

Bo oni dzieciom swym pomagają,
wnusie z przedszkola też odbierają.
I aż się boję co teraz będzie,
gdy o tym czasie babcia nie będzie.

I już ją widzę jak babcia leci,
może w pośpiechu swą nogę skręci.
Nie dość, że babcia z bólu jest blada,
a tam za wnusia też odpowiada.
Już teraz babcia go nie odbierze
i zdrowie straci i będzie leżeć.

Wtedy po wnusia może wyjść dziadek,
niech złamie nogę gdzieś przez przypadek.
Już sytuacja jest nieciekawa,
dziadek jest w gipsie, babcia kulawa.

Tata o syna się niepokoi,
wsiada w samochód, na światłach stoi.
I ma już nerwy, że wolno jedzie
i na czas syna też nie odbierze.
Wreszcie dociera - czy dobrze słyszę?
dwadzieścia pięć złotych panu dopiszę!

Co pani mówi? - za pół godziny?
tak! - taki jest cennik, nie będzie inny.

- Aż nie chce wierzyć bo tam w Szczecinie,
jest inny cennik po tej godzinie...

- To nie jest Szczecin, a Ruda Śląska,
tu sytuacja jest inna "grząska"..
Że tu na Śląsku jest taka bieda,
że jest inaczej, że żyć się nie da..

A ja podpowiem - kto nie poradzi,
niech do Szczecina się wyprowadzi...
I tu przepraszam, ja żartowałam,
bo wierzyć w posłów dzisiaj bym chciała!

Co teraz będzie?- powiedzcie sami,
babcia i dziadek leżą z nogami.
Kto nam już teraz dziecko odbierze?
Jest mi potrzebne powietrze świeże!

Chodź mój syneczku już wychodzimy,
co teraz będzie?... co wymyślimy?
Jak o tym wszystkim dowie się mama,
ona się teraz załamie sama....

Miesiąc jest długi niech kilka razy
nam się takiego coś jeszcze zdarzy,
że z różnych przyczyn my nie zdążymy
i dużą karę znów zapłacimy...
Kto nadgodziny teraz zapłaci,
my przecież biedni, my nie bogaci!

Niech dzisiaj temat się nie zamyka,
teraz jest wejście dla polityka.
A ja w to wierzę, że temat będzie
i w Sejmie głośno też o tym będzie!

Bo politycy coś muszą zrobić,
swe obietnice szybko nadrobić!
Jest zamieszanie teraz w przedszkolach,
a na decyzję czeka znów Ola!...

Spór o ustawę jest w ciągłej pogoni,
musi się jej przyjrzeć sam minister Boni....

dn.07.09.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(zdjęcie z internetu)

PIĄTEK (02.09.20011r.) - moje aktualności


Dziś rano wstaję Was Wszystkich witam
i wiadomości zaraz przeczytam.

Taaak! - dziś odbędzie się ta debata,
ale bez tego "drugiego brata".
A ja się pytam siebie - dlaczego?
czemu odbędzie się znów bez niego?

Już się do niego przyzwyczaiłam,
Go oglądałam, nie przeoczyłam...
Bywał codziennie po kilka razy,
niechaj się teraz także odważy.

Jak sam nie może to nic nie zmienia,
oni nie mają nic do stracenia.
Niechaj tam przyjdą z ręką otwartą,
wtedy zobaczą, że było warto!

I teraz nie wiem co w Gdańsku będzie,
czemu z Niemcami meczu nie będzie.
Co ja mam myśleć Boże Kochany,
czyżby znów stadion nieprzygotowany?

By mecz gdzieś przenieść już nie ma czasu,
więc proponuję wypad do lasu...
Niech się na grzyby wspólnie wybiorą,
skoro ten stadion jest dla nich zmorą!

I w zespołowej drużyn integracji,
niech grzyby będą przysmakiem kolacji...
Ale czekają obie drużyny,
jaka decyzja?.. czy stadion inny?

I co też myślą wszyscy kibice,
bo ja ich myśli chyba nie zliczę...
Tylko się boję by źle nie było
by im do głowy coś nie strzeliło!

Już nam ulżyło - mecz się odbędzie,
i już żadnego szumu nie będzie!
Na wysokości władze stanęły
i tę usterkę już usunęły...

I Gdańska Arena będzie w szwach pękała,
bo Straż Pożarna pozytywną opinię wydała!

I południowe mam wiadomości,
że prezes PiS-u dziś w Gdyni gości.
Wyjechał dzisiaj nad polskie morze,
więc na debacie już być nie może.

Mówi o naszych polskich marzeniach
i, że jak wygra wiele pozmienia...
Co stworzy prezes zgadnijcie sami?

ha!.. marzy o "Wielkiej Szkole pod Żaglami"!

O marynarzach nasz prezes marzy
i będzie wtedy sam stał na straży.
Zrealizuje marzenia młodych,
poznanie świata i ich przygody!

Jak wygra prezes to czas  pokaże,
czy zrealizuje swój "pakiet marzeń".


około godz. 15:30

Nie mogę już pisać, bo aż mnie trzęsie,
są złe wiadomości o Jarosławie Wałęsie.
Nasz europoseł tuż pod Stropkowem,
ranny w wypadku motocyklowym...

I już w moich oczach są wielkie łzy żalu,
jest On w stanie ciężkim i leży w szpitalu.....

dn.02.09.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęsniak