Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygoda. Pokaż wszystkie posty

Zaginiony kotek


Kici, kici, Kasia płacze:
- może już go nie zobaczę?
Małej Kasi płyną łzy,
co on robi, gdzie on śpi?

A rudzielec nie głuptasek,
po cichutku wszedł na daszek.
W księżycową ciemną noc
miał swych przygód całą moc.

On polował tam na ptaszki,
z przyjaciółmi miał igraszki.
A nad ranem, skoro świt,
Kasia słyszy w oknie zgrzyt.

Słyszy jego ciche miauuu...
kici kici gdzieś ty spał,
coś ty jadł i coś ty pił,
coś ty robił, gdzieś ty był?

myszy mouses
Jadłem tam prawdziwe myszki,
piłem mleczko z jednej miski.
Na podwórku ciocia Janka,
nalewała go ze dzbanka.

Nie chcę Kasiu już kuwety,
"kitekat"  i  innej diety
i obroży, sztucznej kości,
Twój rudzielec chce wolności.

Często będę na spacerze,
tam powietrze takie świeże.
Mnie jest też potrzebny ruch,
teraz sił mam jak za dwóch.
Będę miał tam dużo piasku,
będę często na Twym daszku.

Każdy dzień będzie wesoły,
odprowadzę Cię do szkoły.
Będę pędził ile sił,
bym choć troszkę z Tobą był.

Kasia z tym się pogodziła,
ze swym kotkiem przyjaźniła.
Spotykała go codziennie,
podziwiała go niezmiennie.

Kotek żywy - nie maskotka,
Kasia kocha swego kotka.

dn.05.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obr. foresta.gif)

PRZYGODA PATRYKA Z DELFINKIEM

https://youtu.be/NuTnJyjr6bo

Nigdy się tu nie chwaliłam,
kochanego Wnuka mam.
Dla Was zdjęcia tu wkleiłam,
by pochwalić się Nim Wam.

[singlepic id=3 w=320 h=240 float=none]
Przeżył w lecie swą przygodę,
z Nim na zawsze będzie już.
Lubi pływać, lubi wodę,
On bez wody ani rusz.

Najpiękniejsza to przygoda,
nie śnił o niej, a ją miał.
Piękny basen, ciepła woda
On z delfinkiem po niej gnał...

[singlepic id=5 w=320 h=240 float=none]
Można Tobie pozazdrościć,
Tyś bliziutko przy nim był.
Tyle było w Was miłości,
czyś Patryczku o nim śnił?

[singlepic id=4 w=320 h=240 float=none]
Kochasz ptaki i zwierzęta,
kochasz ludzi, kochasz świat.
Babcia kocha i pamięta
jakiś Ty Patryczku chwat!

Kochanemu Wnukowi Patryczkowi w Dniu Chłopaka - bacia Ula

dn.30.09.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(zdjecia i film z rodzinnego albumu)
(kliknij , aby powiększyć)

DWIE ZAGUBIONE KACZUSZKI - wierszyk edukacyjny

Nad strumykiem krętą dróżką,
biegła kaczka za kaczuszką.
Powiedz mi siostrzyczko miła,
czy jak ja się zagubiłaś?

Ja nikogo nie słuchałam,
biegłam sama i kwakałam...
A, gdy już się obejrzałam
to nikogo nie widziałam.

   

Ja wszystkiego się tu boję,
dziwnie pika serce moje.
W trawce siedzę, ciągle płaczę,
czy już mamy nie zobaczę?

Smutne, biedne, zgubione,
przez swą mamę nietulone.
Obie biegły i kwakały,
patrzą?
a tu lisek mały.
Mały lisek biegnie sobie,
rób siostrzyczko
co ja robię!

Wcale się nie wystraszyły,
swoje piórka nastroszyły
i tupały - raz dwa, raz!
mały lisek uciekł w las.

Ten rudzielec tam się schował,
może będzie lamentował?
Może przyjdzie ich gromada,
wiesz, uciekać już wypada!

Tyś jest młoda i ja młoda,
fajna nasza jest przygoda.

Rozmawiały całą drogę,
zjadły obie też stonogę,
bo jak w brzuszku
nieco burczy,
pusty
to dostaje kurczy...

Narzekały na pogodę
i z kałuży piły wodę,
trawkę trochę poskubały
i kwakały i hasały.

Co tam mama,
ojciec, brat.
Same
wyruszyły w świat!

Widzisz siostro?
Nie do wiary!
Zobacz!
- jakie tam szuwary.

Szły i szły,
nastała noc,
gwiazd,
księżyca wielka moc,
szły i szły
i wciąż błądziły
i kwakały
się gubiły.

Usłyszała dzika kaczka,
i podeszła je znienacka,

kaczka gify ruchome

o nic je już nie pytała,
bo się sama domyślała.

I do siebie zaprosiła,
napoiła, nakarmiła,
pod swe skrzydła
obie wzięła,
przytuliła i zasnęła.

I kwakała,
kwa kwa kwa,
ciocia wam
schronienie da.
Już kaczuszki małe spały,
do swej cioci przytulały.

Rano, gdy się obudziły,
jakżesz obie się dziwiły.
Tak dziwiły się szalenie,
jakież cioci upierzenie?

Ciocia już nasłuchiwała,
wie - rodzina je szukała.

Tam na łące jest zebranie,
ciocia wyszła na spotkanie,
i kaczęta im oddała,
ciocia krewną ich została.

Upierzeniem się różniły,
lecz się bardzo polubiły.
A kaczuszki przepraszały,
że rodziców nie słuchały.

dn.22.10.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)


Bajka o babci co gąski zgubiła - wierszyk edukacyjny dla dzieci

Kiedy Wasza babcia była jeszcze mała,
to wtedy na łączce gąseczki pasała.
Pasła babcia gąski, piosneczki nuciła
i swoim laleczkom sukieneczki szyła.

To było tak dawno, ale tak bywało,
że w sklepach, na półkach lalek brakowało.
Gdy byłam zajęta, igłę w rączkach miałam,
wtedy o swych gąskach całkiem zapomniałam.



Sąsiadka me gąski do domu przygnała,
do moich rodziców swe pretensje miała...
Wtedy nasze gąski szkód jej narobiły,
weszły do niej w żyto, ziarnem się karmiły.

One jej calutki zagonek zdeptały.
Że zrobiły szkodę - gąski nie wiedziały!
Mamusia sąsiadkę za to przeprosiła,
prosto do kurnika gąski pogoniła.

Mnie moi Rodzice na łączce szukali,
nie było na łączce - w lasku mnie spotkali.
W lasku na polance córeczka siedziała
i z łezkami w oczkach tak opowiadała:



Mamusiu, Tatusiu gąski ja zgubiłam,
gdy swoim laleczkom sukieneczki szyłam.
Gdy o naszych gąskach sobie przypomniałam,
spojrzałam przed siebie, lecz ich nie widziałam.

A wracać do domu bez gąsek nie chciałam,
bo gdzie miałam szukać, jak wszędzie szukałam?
Czy nasze gąseczki na zawsze przepadły,
czy poszły do lasu i je wilki zjadły?

Na to mi mamusia tak odpowiedziała:

Widzę, że córeczko, gdy gąski pasałaś,
to również kochanie bajeczki czytałaś...
A my się cieszymy, że ty nie próżnujesz,
że może w twym życiu to zaowocuje.

Otrzyj swoje łezki, wracajmy do domu,
co się przydarzyło nie mówmy nikomu.
Gąski są w kurniku i dobrze się czują,
a jutro na łączkę z tobą powędrują.

Możesz czytać bajki, ubierać laleczki,
lecz bardziej uważnie patrzaj na gąseczki.

dn.26.09.2009r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
( obrazki z internetu)

Babcia i wrotki ...

Znalezione obrazy dla zapytania babcia i wrotki obrazki

Życie często figle płata,
mnie nie było tam dwa lata,
ale coś mnie podkusiło,
może będzie fajnie, miło....

Gdy szłam
- "serce miałam w gardle",
może z babcią będzie marnie...
W ręku już trzymałam wrotki
i patrzyłam gdzie "wredotki".

Bo minęły już dwie wiosny,
ale one hmm...urosły!
Teraz to się będę bała,
po co znów się tu wybrałam?

One babcię też poznały,
nawet do mnie podjechały.
Żaden z nich już niewyniosły,
się zmieniły i podrosły.

    

Mnie do jazdy zapraszają,
wrotki włożyć pomagają,
nawet biorą mnie za ręce,
ale fajnie - ja cię kręcę!

To już piąte okrążenie,
babcia cieszy się szalenie
i kolano już nie "skrzypi",
babcia wcale już nie "zipi"!

Co tam w domu, tam jest nuda,
młodzież z babcią czyni cuda!
Muszę dzieciom upiec "ciacho",
jutro do nich przyjdę z "blachą"!

Teraz przyszło mi do głowy,
im upiekę "jagodowy"!
Bo jagody są na czasie,
będzie torcik w pełnej krasie!

Będzie uczta, będzie taniec,
choć przy sobie mam różaniec
to mi wcale nie przeszkadza,
by na stadion z dziećmi chadzać!

Wiem - z Młodzieżą trzeba umieć,
im pomagać i rozumieć.
Oni mają dobre serce,
tylko im podajmy ręce.

Jam jest teraz dzieci "fanka",
jam jest babcia - koleżanka!
Choć jam nieraz babcia - "sapcia",
Dzieci, Młodzież - kocha babcia!

dn.20.07.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)

JAROCIN, PRZYSTANEK......i SĄSIADKA...( z humorem)




Wiecie co powiem to była wpadka,
bo przeczytała wiersze sąsiadka!
Do mnie z pretensją hmm...p
rzyleciała,
- co chcesz ode mnie?..czyś oszalała?





Jam tu po cichu i się nie chwalę,
prawie nikt nie wie tu o mnie wcale.
Czego tu ona w necie szukała?
Jak mnie znalazła, jak rozpoznała?





Ona nie dała dojść mi do słowa,
po co tam jedziesz ty ..."odlotowa"!
Czy chcesz by młodzi cię "zadeptali"
i całą w błocie cię wytarzali?





Najpierw Jarocin, potem "Przystanek",
zginiesz tam marnie w tym tłumie "fanek".
Masz chore nogi i chore ręce,
mało ci bólu, chcesz jeszcze więcej?





Po co ty sobie kupiłaś "kije"?
Już coraz wolniej ci serce bije!
Co ci do głowy babciu strzeliło,
czy to jest prawda, czy ci się śniło?





Czy już skończyłaś? - ją zapytałam,
czy chcesz bym Ciebie z sobą zabrała?
ona ucichła i głos zmieniła...
- też bym tam chciała, bo tam nie byłam...





Po coś tak na mnie się wyżywała,
by mi powiedzieć, że też byś chciała?
Zmykaj do domu i szykuj "glany"
i zakup plastry na swoje rany!...





Za rok będziemy już w Jarocinie,
potem "Przystanek" - ze mną nie zginiesz!!!





dn.09.08.2012r.




Ps.
dn.04.08.2013r.





Ze mną w tym roku ona nie była,
lecz nowe "glany" sobie kupiła.
Kupiła również sobie gumowce,
bym tam jej błotko nie było obce.





Już na rok drugi się szykujemy,
i tam z młodzieżą zaszalejemy.
Młodzieży tylko trzeba zaufać,
wiesz - wszędzie można znaleźć  "przygłupa"!...


I nigdzie indziej ale w Woodstocku,
ktoś był tam taki hmm...tego roku.
Kto go tam wpuścił, jak to się stało?,
że oberwało tam "szklane ciało"!

To był incydent, ot sobie taki,
już go zwinęli, wzięli za fraki!




Wiem, że nas obie młodzież przygarnie
i z nimi babcie "nie zginą marnie".
Bo ja z młodzieżą rozmawiać umiem,
i doskonale młodzież rozumiem.





   




Będą tam tańce, śpiewy i wrzaski
i gromkie brawa, będą oklaski!
Ostra muzyka blues i roock,
my tam będziemy na drugi rok!





dn.04.08.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
           (obrazki z internetu)