w domu siedzi babcia mucha.
Siedzi w kącie, szalik robi,
córce, wnuczce i zięciowi.
Czy widzicie - nie do wiary,
ma na nosie okulary!
Bo już trochę niedowidzi
ułomności się nie wstydzi.
U owadów jak z człowiekiem,
też przychodzi wszystko z wiekiem.
Wczoraj była u doktora,
dowiedziała się, że chora.
To przypadek nader rzadki,
mucha chore ma dwie łapki.
Doktor zbadał ją, osłuchał,
nawet zajrzał jej do ucha.
Wydał ostre zalecenie,
na twe łapki rób ćwiczenie.
By twe łapki pracowały,
pełną sprawność one miały,
to najlepiej włóczkę kup
i szaliczki dzieciom rób!
Babcia mucha tak zrobiła,
pięknej włóczki nakupiła.
Jej szaliki będą w paski,
na wiązania i zarzaski.
Spójrzce - jakie to zabawne,
obie łapki jej są sprawne.
Już za tydzień do kontroli,
babcię muchę nic nie boli!
dn. 03.11.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)