Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajkowa poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajkowa poezja. Pokaż wszystkie posty

BABCIA MUCHA

Dziś na dworze zawierucha
w domu siedzi babcia mucha.
Siedzi w kącie, szalik robi,
córce, wnuczce i zięciowi.

Czy widzicie - nie do wiary,
ma na nosie okulary!
Bo już trochę niedowidzi
ułomności się nie wstydzi.

plaatje van een bij

U owadów jak z człowiekiem,
też przychodzi wszystko z wiekiem.

Wczoraj była u doktora,
dowiedziała się, że chora.
To przypadek nader rzadki,
mucha chore ma dwie łapki.

Doktor zbadał ją, osłuchał,
nawet zajrzał jej do ucha.
Wydał ostre zalecenie,
na twe łapki rób ćwiczenie.

By twe łapki pracowały,
pełną sprawność one miały,
to najlepiej włóczkę kup
i szaliczki dzieciom rób!

Babcia mucha tak zrobiła,
pięknej włóczki nakupiła.
Jej szaliki będą w paski,
na wiązania i zarzaski.

Spójrzce - jakie to zabawne,
obie łapki jej są sprawne.
Już za tydzień do kontroli,
babcię muchę nic nie boli!

dn. 03.11.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

Bajka o babci co gąski zgubiła - wierszyk edukacyjny dla dzieci

Kiedy Wasza babcia była jeszcze mała,
to wtedy na łączce gąseczki pasała.
Pasła babcia gąski, piosneczki nuciła
i swoim laleczkom sukieneczki szyła.

To było tak dawno, ale tak bywało,
że w sklepach, na półkach lalek brakowało.
Gdy byłam zajęta, igłę w rączkach miałam,
wtedy o swych gąskach całkiem zapomniałam.



Sąsiadka me gąski do domu przygnała,
do moich rodziców swe pretensje miała...
Wtedy nasze gąski szkód jej narobiły,
weszły do niej w żyto, ziarnem się karmiły.

One jej calutki zagonek zdeptały.
Że zrobiły szkodę - gąski nie wiedziały!
Mamusia sąsiadkę za to przeprosiła,
prosto do kurnika gąski pogoniła.

Mnie moi Rodzice na łączce szukali,
nie było na łączce - w lasku mnie spotkali.
W lasku na polance córeczka siedziała
i z łezkami w oczkach tak opowiadała:



Mamusiu, Tatusiu gąski ja zgubiłam,
gdy swoim laleczkom sukieneczki szyłam.
Gdy o naszych gąskach sobie przypomniałam,
spojrzałam przed siebie, lecz ich nie widziałam.

A wracać do domu bez gąsek nie chciałam,
bo gdzie miałam szukać, jak wszędzie szukałam?
Czy nasze gąseczki na zawsze przepadły,
czy poszły do lasu i je wilki zjadły?

Na to mi mamusia tak odpowiedziała:

Widzę, że córeczko, gdy gąski pasałaś,
to również kochanie bajeczki czytałaś...
A my się cieszymy, że ty nie próżnujesz,
że może w twym życiu to zaowocuje.

Otrzyj swoje łezki, wracajmy do domu,
co się przydarzyło nie mówmy nikomu.
Gąski są w kurniku i dobrze się czują,
a jutro na łączkę z tobą powędrują.

Możesz czytać bajki, ubierać laleczki,
lecz bardziej uważnie patrzaj na gąseczki.

dn.26.09.2009r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
( obrazki z internetu)