Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bocian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bocian. Pokaż wszystkie posty

KRAWIEC KOT FRANEK


Słyszeliście, że w Koninie
sam kot szyje na maszynie?

Szyje piękne garnitury,
suknie z tiulu i gipiury.
Szyje bluzki i firanki,
i spódniczki i katanki.
Trzyma fason i figurę,
szyje na dół, szyje w górę.

Garniturek uszył sowie,
nawet uszył fartuch krowie.
Krawat w kropki dla królika,
piękny fraczek dla indyka.

Uszył bluzkę dla kaczuszki,
tej co miała krótkie nóżki.
A dla gąski na wycieczkę
uszył białą jej chusteczkę.

Dla wróbelka - kapelusik,
i dla boćka uszył bucik.
On na jednej nodze stoi,
czy nie śmieszne mili moi?

Szyjąc Franek ma marzenia,
robi przerwy na ćwiczenia.
Ćwiczy ruchy - taaakie kocie
i wygina się na płocie.

Jest czyścioszkem, łapki myje,
dba o pyszczek i o szyję.
Pracowity jest kot Franek,
często chodzi spać nad ranem.

Dziś u niego żabka była
kombinezon zamówiła.
Jest jej zimno i się trzęsie
i dostaje "skórki gęsiej".

U przymiarki była kurka,
chce mieć bluzę bez kapturka.
Myszce uszył rękawiczki,
przyszył guzik do spódniczki.

Śwince uszył spodnie w kratkę,
na kolanie przyszył łatkę.
Bo podobno łatki w modzie,
i na święta i na co dzień.

Mała mrówka - baletnica,
jego szyciem się zachwyca,
chce mieć szalik kolorowy.
Muszka - płaszcz przeciwdeszczowy.
Już nie będzie schła na oknie,
w tym płaszczyku to nie zmoknie.

Szyje w mieście i w rejonie,
uszył żakiet swojej żonie.
Ma też wiele swoich fanek
taki zdolny jest kot Franek!

14.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
obrazek - foresta-gif

NIE WIERZĘ W BOCIANA



Mamusiu kochana
- nie wierzę w bociana.
Nie wierzę,
że dzieci przynosi.
To śmieszne gadanie,
i dzieci kłamanie.
Czy można o prawdę
Cię prosić?

On ciągle klekoce,
stoi na jednej nodze
i gniazdo wysoko buduje
i brodzi po stawie,
przygląda się żabie,
aż cupnie i ją upoluje.

Jedyny na świecie
miałby przynieść dziecię...
A gdzie jest tata i mama?
Nie wszystko rozumiem,
i myślę jak umiem.
Nie wierzę mamusiu w bociana.

Tyś mnie tak kochała,
nocą kołysała,
do swego serduszka tuliła.
Mamusiu kochana,
nie wierzę w bociana,
nie wierzę mamusiu, ma miła.

Powiedział mi tata
- będę miała brata,
 bracisziem się bedę bawiła.
Jak byłam u dziadka,
mówiła sąsiadka,
że Tyś
mnie mamusiu powiła.

Nie powie mi mama,
to dowiem się sama,
myślami
nie będę błądziła.
W głowie łamigłówki,
że może z probówki.
Czyś o mnie
tak mamuś walczyła?

Nie bój się powiedzieć,
ja chciałabym wiedzieć,
i będę się sobą chwaliła.
Ksiądz mnie nie zaskoczy,
mam ręce i oczy,
i wszystko co tylko potrzeba.

On chyba ma bruzdy,
bo mówił bez uzdy...
Czy za to on pójdzie do Nieba?
Choć rangą wysoko,
zwichrzone ma... Oko...
nie będę już o nim mówiła.

Ty wielce się... Dziwisz,
gdy nieraz ich widzisz,
ich  mowa
wiele dzieci skrzywdziła.

Wiem - Pan Bóg mnie kocha,
nie błądzę w obłokach.
dziękuję żeś mnie urodziła.

03.12.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)