Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kara. Pokaż wszystkie posty

ZŁOTA AFERA - cz.II





Marcin ma teraz zamknięte usta,
złota brakuje i kasa pusta,
wszyscy pytają, gdzie jest to złoto?
nie ma - odeszło chyba piechotą!


Teraz żartuję - ono leciało,
może w powietrzu "wyparowało",
może leciało hmm...samolotem
z nim nie wypada iść na piechotę!

Exspress samolot i wielka "kasa",
były siedzenia tam pierwsza klasa.
Teraz nikt nie wie co z "gold" się stało,
to jest zagadka jakich jest mało!

Może wymienił je w dobrej wierze,
teraz je wozi ktoś na rowerze!...
Czy widzieliście takiego "ludka"
nocą wyrzucił "plik" do ogródka!

Gdy je właściciel w ogrodzie znalazł,
to na policję zaniósł je zaraz.
Myślał, że one są sfałszowane,
były prawdziwe i zrolowane...

Facet ogródek co dzień "plądruje",
i "pluje w brodę", pewnie żałuje,
nie śpi po nocach, kręci się, stęka,
bo "niewidzialna" tam była ręka!...

A może Marcin "kasę" oddaje,
ten na rowerze ludziom rozdaje...
Bo "Amber Gold" - afera złota,
może rozwiezie też sztabki złota?!...

Teraz sprawdzajcie swoje ogródki,
czy w nich przypadkiem nie były "ludki",
tam "wykrywacza" będzie potrzeba,
może te "sztabki" Wam spadły z nieba!

W ogródkach leżą "zwoje" i "sztabki",
może znajdziecie w nich te "zabawki"?!...
A może wcale złota nie było,
i Marcinowi tylko się śniło?

A, jeśli była złota "połowa"?...
to jego sekret i "cwana" głowa!...

Sam Marcin P. chociaż to wie,
nigdy nie wyda gdzie ono, gdzie?
Myślę, że Marcin tam sam nie działa,
i potężniejsze są przy nim "działa"!

"Złoty właściciel" hmm... nie próżnował,
tysiące ludzi tak "wyrolował"!
W "złotym schowanku" Marcin miał czas,
i "złote myśli" nie poszły w las!

A i u niego też "złota głowa",
"Gold" na przepustce zarejestrował!!!

dn.05.09.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)

"ZŁOTA AFERA" cz. I .....


Kiedyś to była śmieszna afera,
ta za naszego premiera Leppera....
Przy niej to wszyscy "fest" się bawili,
o sexs-aferze tylko mówili...


Oprócz, że ciała swe obnażyli,
krzywdy nikomu hmm...nie zrobili.
Niektórzy ze wsi tam wyjechali,
oprócz kariery, świat poznawali...

I była "solna" - nagle przycichła,
gdy sól zjedliśmy to ona znikła.
Choć tamtą solą sypano drogi,
nic ci nie będzie mój bracie drogi!...

Tak nam mówiono, tak zapewniano,
a potem kolej na "kiełbasianą".
Potem znów kolej na "kasetową",
tam też niemiło i "odjazdowo"...

Ale ta chyba wszystkie przebiła,
ta to sztabkami złota kusiła!
I byli tacy co się nabrali,
"kasę" ze skarpet powyjmowali!

Ci co przez całe życie ciułali,
je tam zanieśli, cicho czekali...
I zostawili ją u Marcina,
teraz pytają - czyja to wina?

Widać że facet lubi ryzyko,
przyszły do niego pieniądze znikąd!
Aż tu pewnego dnia się wydało,
że nielegalnie złotem "zawiało"...

Co tam zarzuty, prawo bankowe,
pan Marcin P. ma tęgą głowę!
Nie przeszkadzały żadne zakazy,
chociaż w papierach miał siedem razy...

A Amber Gold złotem kusiło,
i wielu ludzi "sztabkami" żyło!
Oni swą firmę reklamowali,
nawet niektórych sponsorowali.

Przez kilka lat byli na "fali",
czy nikt nie widział co wyprawiali?

A ja Wam mówię ludzie kochani,
cały ten biznes do wielkiej "bani".
Lepiej swą "kasę" włóż do skarpety,
nie będzie płaczu, nie będzie "diety"!!!

dn. 18.08.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(orazek z internetu)