Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty

TANIEC KACZY

Kto chce, niechaj to zobaczy,
jak wygląda taniec kaczy.
Mnie ten taniec się podoba,
to jest radość, nie choroba.
Kury,_kaczki,_g1e1si,_indyki_-_276.gif

Łał, łał, łał .... mój kochany,
jakiś ty wuluzowany...
Jakaż w tobie zaszła zmiana,
czy twa dusza zakochana?

Brzuszek tobie tak sie trzęsie,
aż dostajesz skórki gęsiej.
Powiedz miły skąd ten luz,
tańczysz twista, tańczysz bluss.

Dzisiaj kaczor jest w plenerze,
tam powietrze takie świeże.
Bez powietrza, bez kosmosu,
naładować się nie sposób.

Kaczor ćwiczy ile sił,
nóżka w przód i nóżka w tył.
Na komendę - równaj krok!
on swe nóżki stawia w bok.

Muszę przyznać to ze smutkiem,
że ma kaczor nóżki krótkie.
Kiedy często się potyka,
chciałby nóżki mieć indyka.

Uśmiech ciągle ma na twarzy,
o czym jeszcze kaczor marzy?

dn.30.11.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obr. gify.magazynek)

MIŚ NA ĆWICZENIACH -wierszyk edukacyjny dla dzieci

Raz, dwa, trzy  i  raz, dwa, trzy,
misiu liczy, liczcie Wy!
Przewrót w przód i przewrót w tył,
misiu ćwiczy ile sił.

42jv5 Gify Misie

Czy mu w główce się nie kręci?
Misiu chce Was tak zachęcić.
Do przedszkola przyjdzie dziś,
z Wami chce na spacer iść.

Dziś przyjrzyjcie się misiowi,
jak to sprytnie misiu robi.
A od jutra, jak się da,
ćwiczcie z misiem raz i dwa!

dn.23.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

MIŚ I PIŁECZKI - wierszyk edukacyjny

Dziś piłeczkami mały Miś ćwiczy,
i ich nie umie dobrze policzyć.
Śmieje sie z niego Adaś wesoły,
nie umiesz liczyć - wracaj do szkoły!


niedzwiedz-i-mis-ruchomy-obrazek-0169
A Miś Adasia się teraz wstydzi
i coraz więcej piłeczek widzi.
Już tupie nóżką zdenerwowany,
mruczy pod noskiem Misiu kochany.

Mam dwie niebieskie i dwie zielone
z nimi wirują kulki brązowe
i ciągle nie wiem ile ich mam,
mam mętlik w głowie
- nie powiem Wam.

Może odpowiedź dzieci znajdziecie,
ile ma piłek - Misiowi podpowiecie.

dn.23.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu) 

LENIWA ŻABKA

 Nieeeee!...
tego widoku to ja nie zniosę,
muszę na nogi włożyć kalosze!
Potem cichutko wejść do tej wody,
wybić Ci z głowy Twoje wywody.




 

Że co?....
relaksu Ty potrzebujesz?


Ty całe życie się relaksujesz!
Ty nawet teraz na liściu leżysz.
Czy to nie jest relaks!
czy w to nie wierzysz?


Twój brzuch nadęty i najedzony,
czy do jedzenia tylko stworzony?
Może Ty lepiej zastosuj dietę,
biegaj truchcikiem, wydłużaj metę!

Nie jedz co stare, a jedz co świeże,
pedałuj częściej na swym rowerze!

Nie leż na liściu lecz pływaj żabką,
schowaj się w cieniu, tam hen pod ławką.
Nie leż na słońcu, dbaj o swą skórę,
jak się wysuszysz, zostaniesz wiórem!

I zmniejsz ma żabko porcję jedzenia,
nie masz już w życiu nic do stracenia
i nie jedz muchy, zostaw komara
pij dużo wody, ale nie naraz!

Możesz raz kiedyś zjeść sobie glona,
będziesz już szczupła i nasycona.
Z koleżankami pływaj w zawody
i jak najczęściej wskakuj do wody!

Gdybyś ty żabko hmm...z liścia zlazła,
może byś szybciej męża znalazła!
Byłyby pląsy, byłyby  "tany",
a w twoim życiu zaszłyby zmiany!


dn.18.09.2011r.
autor Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

Babcia po ćwiczeniach.....z humorem



Jam taka słaba...
z dziadkiem
ćwiczyłam,
a na sam koniec
szpagat zrobiłam.
Teraz z fotela
nie mogę zejść,
nie mogę chodzić,
nie mogę jeść.
I z moją twarzą
też coś się stało,
mam takie wątłe,
chudzitkie ciało.

Po co zawzięcie
żonko ćwiczyłaś,
widzisz co z ciała
swego zrobiłaś?
Ty się żoneczko
przetrenowałaś!
tyś jest wiekowa
a niedojrzała!

Chodź ci pomogę
z fotela wstać,
byś już się mogła
za obiad brać...

Dziadek wciąż głodny,
chce ciągle jeść,
jego widoku
nie mogę znieść.
Nie jest cieniasem,
już nabrał masy,
je dużo białka,
nie chce kiełbasy.
Idzie ulicą,
głowa
wciąż w "chmurach",
cienka dziadziusia
emerytura!

Stoi przed lustrem,
bicepsy ćwiczy,
raz dwa trzy,
raz dwa trzy,
przysiady liczy!

Już na siłownię
sam się wybiera.
Ciut przypomina
Schwarzeneggera.

A ja jak szczapa...
niech mnie cholera!...
Muszę zaczynać
teraz od zera!

Został mi brzuszek...
matko kochana...
i coś co zwisa
mi na kolana....
Jakam ja głupia
- siebie skrzywdziłam,
i moja buźka
się wykrzywiła.

Spójrzcie na moje
nóżki i ręce,
jakie żylaste,
o ja cię kręce!
Nie mogę ćwiczyć
nie mogę spać
czy wspomagacze
mam zacząć brać?...

Po coś ty babciu
tyle ćwiczyła?
Teraz sie martwisz
czy będziesz żyła?...

A dziadek rześki
i zdrowiem tryska,
nie mogą poznać
już go ludziska!

dn.04.11.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)
( Przepraszam Babcie, które mój wierszyk nie dotyczy )

DZIADEK to taki starszy pan....z humorem



Dziadek
to taki starszy pan,
wpadnieta klatka
i brzuch jak dzban...
on już nie może
za wiele zjeść,
ledwie odpowie
koledze cześć.

Jego powolniej
pracuje mózg,
w jego koszulkach
i spodniach luz.
Ale się dziadek
nasz nie poddaje,
ma swoje hobby
i wiele zajęć...

Lecz na siłownię
dziadek nie pójdzie,
tam by go mogli
zobaczyć ludzie.
Nie chce już spojrzeń,,
nie chce uśmiechów,
bo tam ci młodzi
ciągle "na wdechu".

Dziadek do domu lustro
zakupił,
babcia mu mówi:
tyś się wygłupił.

Kto mu go sprzedał?
mu dech zapiera!
on widzi w lustrze
Schwarzeneggera!
Po co ci mężu
jest takie lustro?
ty już w swej głowie,
masz groch z kapustą.
dziadek

Po co muskuły,
po co ci szpan,
tyś już siwiutki
i starszy pan.
Ja się już tobie
dobrze przyjrzałam,
i mankamenty
wszystkie widziałam.

Brzuszek nadęty,
widać żeberka,
ty już wyglądasz mężu
jak pchełka!
Tam widzisz w lustrze
młode odbicie,
taki nie będziesz,
to inne życie...

Młody to w sobie
ma więcej werwy,
on na siłowni
bywa
bez przerwy.
I kilogramy
wielkie wyciska.
Ty mu się przyjrzyj
mój mężu z bliska!

Po co ci teraz
dziadku bicepsy,
już nic nie zrobisz,
możesz coś spieprzyć!
Teraz już w tobie
inna uroda,
szkoda młodości,
och jaka szkoda!

Stoisz przed lustrem
taki skulony,
tyś przy nim mężu
jest przestraszony!
Nie patrz na niego,
sam ćwicz pomału,
obyś nie dostał
tylko zawału!

Jakiś ty wątły
- matko kochana!...
takie suchutkie
masz już kolana,
ty ich nie zginaj,
ty musisz żyć,
tylko ostrożnie
mężusiu ćwicz!

Ciekawe tylko
czy będziesz spać,
przeciwbólowe
hmm...środki brać,
czy może jutro
będą zakwasy,
może nabędziesz
choć trochę masy!

Jutro ci żona
zrobi rozgrzewkę,
Dam do wypicia
dobrą nalewkę!
A może ona "kopa"
nam da?
Ty bedziesz ćwiczyć
i będę ja!

dn.04.11.2014r.
Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)(Przepraszam tych Dziadków, których to nie dotyczy)