Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz o żabie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz o żabie. Pokaż wszystkie posty

MIŚ ZDZIŚ I WAKACJE

Hello! Dzieci!  To ja Zdziś,
już wakacje mam od dziś.
Już nie muszę rano wstać
i zeszytów z sobą brać.



Bez kolegów jest mi smutno,
do Was zajrzę tutaj jutro.
Bo za tydzień ja i brat
jadę z rodzicami w świat.

Będę leciał samolotem,
i świat zwiedzał na piechotę.
Będę w świecie miał przygody,
będę skakał tam do wody.

Będą palmy i wielbłądy,
nurkowanie, świat podwodny.
Ale fajnie, ale laba,
będą tańce i zabawa,.

A jak wrócę, znów się zjawię,
wiadomości Wam zostawię.
Teraz żegna Was Miś Zdziś,
mama czeka, muszę iść.

dn.24.06.2015r.
autor- Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

BOCIEK I OLA Z PRZEDSZKOLA - wierszyk edukacyjny

Momo - powiedziała Ola,
jutro nie chcę do przedszkola...
czemu Olu, co się stało,
co Ci się nie podobało?

bociany

Nooo, bo pani powiedziała,
żebym boćka opisała.
Tak niewiele o nim wiem,
co on pije i co je?

Jak to nie wiesz - pije wodę,
bociek zjada żabki młode,
zjada rybki i dżdżowniczki,
lubi także gąsieniczki.

Gdy przechadza się po łące,
bociek wyszukuje chrząszcze.
Lubi muchę i komara,
je najchętniej zjadłby zaraz.

Zobacz jakim jest cwaniakiem,
żabka nie jest mu przysmakim.
Gdy pod dziobem się pojawi,
on się nawet z nią pobawi.

Na nią mu apetyt znika,
kiedy ma pasikonika.
Bociek ostre ma pazurki,
lubi węże i jaszczurki.

A na polu, gdzie ściernisko,
delektuje się nornicą, myszką.
Bociek pięknym przystojniakiem,
z długim dziobem,
biało-czarnym frakiem.

Jest na łące i przy drodze,
lubi stać na jednej nodze.
Dziób i nogi są w czerwieni,
wszyscy są nim zachwyceni.

Mama dokończyła zdanie,
wiesz Oleńko mam pytanie.
Powiedz mamie jeszcze dziś,
czy chcesz do Przedszkola iść?

Wiesz mamusiu - mówi Ola:

Jutro pójdę do Przedszkola,
już pobiegnę tam od rana
i opowiem o bocianach.
Odrobiłam swe zadanie,
wiem to wszystko
dzięki mamie!

dn.28.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu) 

LENIWA ŻABKA

 Nieeeee!...
tego widoku to ja nie zniosę,
muszę na nogi włożyć kalosze!
Potem cichutko wejść do tej wody,
wybić Ci z głowy Twoje wywody.




 

Że co?....
relaksu Ty potrzebujesz?


Ty całe życie się relaksujesz!
Ty nawet teraz na liściu leżysz.
Czy to nie jest relaks!
czy w to nie wierzysz?


Twój brzuch nadęty i najedzony,
czy do jedzenia tylko stworzony?
Może Ty lepiej zastosuj dietę,
biegaj truchcikiem, wydłużaj metę!

Nie jedz co stare, a jedz co świeże,
pedałuj częściej na swym rowerze!

Nie leż na liściu lecz pływaj żabką,
schowaj się w cieniu, tam hen pod ławką.
Nie leż na słońcu, dbaj o swą skórę,
jak się wysuszysz, zostaniesz wiórem!

I zmniejsz ma żabko porcję jedzenia,
nie masz już w życiu nic do stracenia
i nie jedz muchy, zostaw komara
pij dużo wody, ale nie naraz!

Możesz raz kiedyś zjeść sobie glona,
będziesz już szczupła i nasycona.
Z koleżankami pływaj w zawody
i jak najczęściej wskakuj do wody!

Gdybyś ty żabko hmm...z liścia zlazła,
może byś szybciej męża znalazła!
Byłyby pląsy, byłyby  "tany",
a w twoim życiu zaszłyby zmiany!


dn.18.09.2011r.
autor Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)

ŻABIA BAJKA - (dla dorosłych)

 

Siędę sobie na ławeczkę
i odpocznę tu chwileczkę.
I posiedzę tu w ukryciu
i pomyślę o swym życiu.

Nagle słyszę szept cichutki,
może tu są krasnoludki?
Nic takiego tu nie widzę
-jaaak jej teraz nienawidzę!

A tam w trawie nieco w cieniu,
siedzi żaba na kamieniu...
Po co żabo przy mnie siedzisz?
Nagle słyszę odpowiedzi...



Jesteś wolny? - to się zgłoszę,
ja cię w swym serduszku noszę!...

- Zmykaj żabo, bo się wścieknę,
ciebie butem znów nadepnę!...

- Taaak!- pamiętam jak deptałeś,
mało mnie nie rozerwałeś!...

Jak chwyciłeś mnie za nogi,
jak booolało! - Boże Drogi!!!
Trzy tygodnie byłam chora,
mnie zawieźli do doktora!...

- I co?...i co żabciu potem było?
to tak długo się goiło???...
Wybacz żabciu, ja nie chciałem,
ja "promile"  w sobie miałem!...
Choć tu bliżej, to podmucham...
ale żabka była głucha...

- Wiesz bym przyszła, lecz się boję
i wciąż na odległość stoję...

- Przyjdź tu do mnie żabko miła,
chcę byś przy mnie dzisiaj była...

Bliżej żabka podskoczyła,
siadła przy mnie, się tuliła...
i na ucho mi szeptała
i pieściła, przytulała...

Kiedy już się rozchodzili,
wciąż dla siebie byli mili...

- Taaakiej żabko Cię nie znałem!
ja za inną Ciebie miałem!...
Jaki głupi wtedy byłem!
Twego ciałka się brzydziłem!...

- I odpowie żabka mała...
ja już wtedy Cię kochałam!
Ja po nocach nie sypiałam,
pod Twym oknem Ci kumkałam...

Dzisiaj zanim zamkniesz oczy,
ma wizyta Cię zaskoczy!
Ja na nockę do Cię przyjdę
i do rana już nie wyjdę!...

- Spać nie mogłem i czekałem,
nagle stuk - puk usłyszałem....
W Imię Ojca, Ducha, Syna,
idzie moja konkubina!!!...



dn.22.06.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak

(obrazki z internetu)