Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty

List do Ciebie....




I choć do Ciebie co dzień listy piszę,
i chociaż sprawiasz wielki żal i ból,
i chociaż Ciebie dzisiaj już nie słyszę,
choć Ciebie nie ma Mężu Skarbie mój.


I choć już Ciebie dzisiaj przy mnie nie ma,
choć z moich oczu płyną często łzy,
to w swoim życiu nic już nie odmieniam,
bo w moim życiu byłeś tylko Ty.

I pozostały dzisiaj już wspomnienia,
i choć pozostał jeden wielki ból,
i choć zniknęły dawno już marzenia,
moim marzeniem byłeś Skarbie mój.

I chociaż wiem, że dzisiaj jesteś w Niebie,
i śpiewa Ci "Anielski Wielki Chór",
i dobrze wiem, że gdy będę w potrzebie,
to "drzwi" otworzysz Mężu Skarbie mój.

A ja Cię kochać nigdy nie przestanę,
bo wiem, że miłość nasza ciągle trwa,
ja razem z Tobą w Niebie tam zostanę,
już z moich oczu nie popłynie łza.

I chociaż dziś nie może być inaczej,
choć w moim sercu czuję wielki ból,
i chociaż wiem, że już Cię nie zobaczę,
za Tobą tęsknię Mężu Skarbie mój.

Na Twoim grobie białe chryzantemy,
we Wszystkich Świętych tam położę ja,
i chociaż wiem, że Tyś już dawno "niemy",
to wiesz, że z Tobą porozmawiam ja...

Ja złożę ręce, znicz Tobie zapalę,
i niziuteńko się pochylę ja,
i z trosk i zmartwień Tobie się wyżalę
i z moich oczu znów popłynie łza.

Zobaczysz córkę i swojego syna,
miłość do Ciebie w nich na zawsze trwa,
będą wnuczęta, będzie ich rodzina,
i tylko dla nich pozostałam ja.



dn.24.10.2012r.
Kochanemu Mężowi - Ula

autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
            (obrazki z internetu)

JAROCIN, PRZYSTANEK......i SĄSIADKA...( z humorem)




Wiecie co powiem to była wpadka,
bo przeczytała wiersze sąsiadka!
Do mnie z pretensją hmm...p
rzyleciała,
- co chcesz ode mnie?..czyś oszalała?





Jam tu po cichu i się nie chwalę,
prawie nikt nie wie tu o mnie wcale.
Czego tu ona w necie szukała?
Jak mnie znalazła, jak rozpoznała?





Ona nie dała dojść mi do słowa,
po co tam jedziesz ty ..."odlotowa"!
Czy chcesz by młodzi cię "zadeptali"
i całą w błocie cię wytarzali?





Najpierw Jarocin, potem "Przystanek",
zginiesz tam marnie w tym tłumie "fanek".
Masz chore nogi i chore ręce,
mało ci bólu, chcesz jeszcze więcej?





Po co ty sobie kupiłaś "kije"?
Już coraz wolniej ci serce bije!
Co ci do głowy babciu strzeliło,
czy to jest prawda, czy ci się śniło?





Czy już skończyłaś? - ją zapytałam,
czy chcesz bym Ciebie z sobą zabrała?
ona ucichła i głos zmieniła...
- też bym tam chciała, bo tam nie byłam...





Po coś tak na mnie się wyżywała,
by mi powiedzieć, że też byś chciała?
Zmykaj do domu i szykuj "glany"
i zakup plastry na swoje rany!...





Za rok będziemy już w Jarocinie,
potem "Przystanek" - ze mną nie zginiesz!!!





dn.09.08.2012r.




Ps.
dn.04.08.2013r.





Ze mną w tym roku ona nie była,
lecz nowe "glany" sobie kupiła.
Kupiła również sobie gumowce,
bym tam jej błotko nie było obce.





Już na rok drugi się szykujemy,
i tam z młodzieżą zaszalejemy.
Młodzieży tylko trzeba zaufać,
wiesz - wszędzie można znaleźć  "przygłupa"!...


I nigdzie indziej ale w Woodstocku,
ktoś był tam taki hmm...tego roku.
Kto go tam wpuścił, jak to się stało?,
że oberwało tam "szklane ciało"!

To był incydent, ot sobie taki,
już go zwinęli, wzięli za fraki!




Wiem, że nas obie młodzież przygarnie
i z nimi babcie "nie zginą marnie".
Bo ja z młodzieżą rozmawiać umiem,
i doskonale młodzież rozumiem.





   




Będą tam tańce, śpiewy i wrzaski
i gromkie brawa, będą oklaski!
Ostra muzyka blues i roock,
my tam będziemy na drugi rok!





dn.04.08.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
           (obrazki z internetu)

MOJE EURO-KOKO... (ciąg dalszy)


Koko nam nie zaśpiewała,
bo na jajach wciąż siedziała,
kogut przy niej też w kurniku,
nie piał kuku-ryku....


Nie jesteśmy tacy mali,
myśmy Grekom pokazali
i zremisowali.
Gola strzelił Lewandowski,
jakiż Robert boski!!!.....


Cała Polska oszalała
i chłopakom dziękowała,
dziękowała nam drużyna,
Euro się zaczyna!!!...


Na następny mecz z chłopcami,
szli naszymi ulicami,
i na moście tak czerwono,
tak nas postraszono!!!....


A na boku inna sprawa,
są pobocza i jest trawa,
tam „kibole” się kulają,
wcale nie śpiewają…..


Mają inne swe zajęcie,
i pracują tak zawzięcie,
tam dopiero popłoch wielki,
fruwają butelki.


Były pięści i kamienie,
reszty nie wymienię...
i policja i łapanki
i są zatrzymanki…


Ale za to na murawie,
gol  dostali i po sprawie,
bramkę strzelił Błaszczykowski,
Jakub też jest boski!!!


Co się tym Rosjanom stało,
czy tak sił im brakowało???…
I wciąż naszych faulowali,
tak ich pokopali...


Chcieli wygrać, nie wygrali,
bo zremisowali.
Banerz mieczem im nie pomógł,
Rosjanie już w domu!


A nasz trzeci mecz z Czechami,
widzieliście wszyscy sami,
chłopcom sił już nie starczyło,
tak na prawdę było.


I nasz bramkarz Tytoń
za gola się wstydzi,
leży  biedny na murawie,
niczego nie widzi…..


O la Boga co się dzieje,
kura gdacze, kogut pieje,
na Stadionie nie śpiewają,
Polacy nie grają….


I zamilkł nasz Stadion
i Strefa Kibica,
lecz Nasza Drużyna
nas ciągle zachwyca!!!


Bo nasza drużyna to „morowe chłopy”,
Franek wracaj do roboty!!!
Bo niedługo, za dwa lata,
już Mistrzostwa Świata!!!....


Niechaj teraz nie próżnują,
niech zaraz trenują....
Na następne Euro-koko,
będą chłopcy taaak wysoko!!!...


Będzie cieszył się
ich trener Smuda
i jemu się uda!!!


Niech ich tylko nie zostawia,
niech ulepsza i poprawia...
Tam zostawił dobrą pracę,
nie może inaczej.


Na ulicach wielka wrzawa,
tam są tańce i zabawa,
wiele śmiechów i radości,
tak ich Polska gości!!!


Oni kraj nasz pokochali,
takiej Polski to nie znali,
ta wspaniała Polska Nasza,
drzwi otwiera i zaprasza!!!


Gdy zatęsknisz bracie drogi,
zajrzyj tu w gościnne progi,
przywieź do nas swą rodzinę,
przywieź swą dziewczynę...


My kibicom dziękujemy
i pamiętać ich będziemy,
jak im jadło smakowało,
piw nie brakowało....


Teraz wiecie, że Polacy
to nie byle jacy!
Oni kraj nasz zobaczyli,
dobrze, że tu byli!


To nasz piękny kraj rodzinny,
w nim mieszkają cud dziewczyny.
To nasz piękny kraj kochany,
przez świat podziwiany!!!


18.06.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak

NOCNA WIZYTA JAGI ( w moim EURO-KOKO)


Dziękuję Ci Jaguś żeś mi napisała,
tylko po coś nocą do mnie zaglądała?
Mam taką nadzieję, żeś Jago zasnęła,
a może tabletkę Tyś na spanie wzięła?


Po coś późną nocą wczoraj mnie znalazła,
bo kokko już dawno na swą grzędę wlazła.
Jam sama słyszała jak koko nuciła
i wzięła koguta i drzwi zakluczyła!


Kogut jej wtórował, oboje śpiewali,
potem już ucichło i wszyscy pospali...
Mam taką nadzieję, żeś Ty dobrze spała,
bom ja już po kawce, jam już dawno wstała.


Kogut już na płocie, stroszy się i pieje,
kury grzebią w piasku i słoneczko grzeje.
Są dziś niewyspane, kogut je obudził,
pióra się sypały i przy tym marudził...


Wiem, żeś  jest życiowa i się nie pogniewasz,
że Ty ze mną Jaguś piosenkę zaśpiewasz.
A może następne Euro nas obejmie,
teraz my możemy im zaśpiewać w Sejmie.


W Sejmie zaśpiewamy o emeryturze
i się zapytamy, dlaczego tak dłużej???!!!


Dzisiaj piękna środa, słoneczko na niebie,
Ty z niego korzystaj, ono też dla Ciebie.
Gdyby tylko mogli to by nam zabrali
i sami by tylko z niego korzystali!!!


Świeci dla Nas Wszystkich, Ono jest od Boga,
dla nich za wysoko i daleka droga!
Teraz już skończyłam, Jagienkę pozdrawiam
i swój skromny wierszyk dla Ciebie zostawiam.


dn.23.05.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak