Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty

DZIĘKUJĘ ZA UTWÓR.....





Dziękuję za utwór, dziękuję za ciszę
to znów mnie nastraja, ja siedzę i piszę.

Ja się tam przeniosłam....widzę piękne morze
i wschodzące słońce i przepiękną zorzę
i skaczącą orkę i paszczę rekina
a nad brzegiem morza palma się ugina.
Za coś jemu wdzięczna i hołd mu oddaje
w morzu się przegląda i mu bajki baje....

Oglądam śnieg biały, zasypane pola,
nadeszła już zima, taka zimy dola.
Ta "zima-mateczka" wszystkich otuliła,
każdemu z osobna płaszczyki uszyła.
A "wierzby płaczące" przed zimą płakały
i łzy im zastygły - sople pozostały.

Cicho, cichuteńko, aż mi dech zapiera,
mi chyba tej ciszy jest także potrzeba.
Widzę łąki w kwiatach, wijącą się rzekę,
od tego widoku dzisiaj nie ucieknę.

Widzę wodospady, niedostępne góry,
na niebie balony i pierzaste chmury.
Oglądam wąwozy w nich spokojną rzekę
i chciałabym zasnąć, mam ciężką powiekę...

Czuję, że na chwilę oczy przymrużyłam
i "Wielki Mur Chiński" nagle zobaczyłam.
Wielki ptak w powietrzu przystanął na chwilę,
na zielonym listku przycupnął motylek.

Usiadła na kwiatku życiodajna pszczoła,
tam pobierze nektar, w kielichu się schowa.
Krajobraz po burzy - tęcza wodę pije.
Jaki świat jest piękny, ja w tym świecie żyję.

Nie wiem po raz, który wciąż utworu słucham,
nawet pod mym nosem nie przeszkadza mucha....

Widzę białe żagle, popisy delfina,
tak się rozmarzyłam to nie moja wina....
Widzę świat beztroski, słońce zachodzące,
śliczną leśną chatkę i snopki na łące.

Piękny lazur nieba i morze w błękicie.
To jest Dar od Boga to jest nasze życie.

A teraz myślami do Was powróciłam,
raz jeszcze dziękuję, że to zobaczyłam...

autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(wiersz-podziękowanie dla Przyjaciół )
obrazek z netu

DOMEK GĄSIENICZEK

Wczoraj tam byłam, domek zwiedziłam,
muszę opisać co zobaczyłam.

Jakież widziałam przedziwne cuda,
kto go zbudował, jak mu się udał?
To ktoś, kto świetnym był architektem,
długo pracował nad swym projektem.

Znalezione obrazy dla zapytania gąsienica

On  wykorzystał drzewo zwalone,
takie przez burzę, wichry zniszczone.
Środek był pusty, trochę zmurszały,
same robaczki w nim pracowały.

Najpierw szczelinki w nim zakleiły,
nawet podłogę same zrobiły.
W domku powstała kuchnia, jadalnia,
salon, łazienka, piękna sypialnia.

Na jego daszku kwitną kwiatuszki,
na nich siadają motyle, muszki.
Bo im ten domek też się podoba,
motyl na kwiatku, to też ozdoba.

A na podwórku wiele przestrzeni,
piękny ogródek, mnóstwo zieleni.
A w tym ogródku zioła i kwiatki,
piękne zawilce, śliczne bławatki.

W ich sadzie rosną jabłuszka, gruszki,
lubią owoce te łakomczuszki
Dziś gąsieniczki są na spacerze,
im się należy powietrze świeże.

Domek otwarty dla wszystkich gości,
w nim wiele ciepła, wiele radości.
Dzisiaj odwiedzą ich przyjaciele,
w zacisznym domku będzie weselej.

dn.11.06.2015r.
autor-Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z Internetu)

Podziękowanie dla Zbyszka i "tolunowych" Przyjaciół



Dziękuję za utwór, dziękuję za ciszę,
to znów mnie nastraja, ja siedzę i piszę...
Dziękuję za wiersz Twój, dziękuję za słowa,
jam tylko jest skromna "baba tolunowa."

Dedykując utwór tak mnie rozkwiliłeś,
swoją intuicją Ty w sedno trafiłeś...
To co zobaczyłam i co usłyszałam,
powiem Tobie więcej - całkiem oniemiałam.

Widzę w Tobie Zbyszku poetycką duszę,
ja na Twoje słowa wciąż się wzruszać muszę.
Po Twych ciepłych słowach to lepiej się czuję,
a dla Ciebie dzisiaj, wiersz ten dedykuję.

Ja się tam przeniosłam, widzę piękne morze,
i wschodzące słońce i przepiękną zorzę,
i skaczącą orkę i paszczę rekina,
a nad brzegiem morza palma się ugina...

Za coś jemu wdzięczna i hołd mu oddaje,
w morzu się przegląda, "krewną" nie zostaje.
Spójrz! - jak leci do kwiatka życiodajna pszczoła,
tam pobierze nektar, w kielichu się schowa.

Usiadła cichutko, wcale jej nie słyszę,
widocznie ten owad także lubi ciszę...
Jest cicho cichutko, aż mi dech zapiera,
mi chyba tej ciszy jest także potrzeba.

Widzę piękne góry , wijącą się rzekę,
od tego widoku, dzisiaj nie ucieknę...
Krajobraz po burzy, tęcza wodę pije,
jaki świat jest piękny, ja w tym świecie żyję.

Ja tego utworu wciąż słucham i płaczę,
takich krajobrazów chyba nie zobaczę...
Oglądam śnieg biały, zasypane pola,
nadeszła już zima, taka zimy dola.

Ta "zima - mateczka"  wszystkich otuliła,
każdemu z osobna płaszczyki uszyła.
A "wierzby płaczące" przed zimą płakały
i łzy im zastygły, sople pozostały.

Widzę wodospady, niedostępne góry,
na niebie balony i pierzaste chmury,
oglądam wąwozy, w nich spokojną rzekę
i chciałabym zasnąć, mam ciężką powiekę.

Czuję, że na chwilkę oczy przymrużyłam
i ciemną już nockę w oczach zobaczyłam...
wielki ptak w powietrzu przystanął na chwilę,
na zielonym listku przycupnął motylek...

Nie wiem po raz, który oglądam i słucham,
nawet pod mym nosem nie przeszkadza mucha.
A teraz na chwile oczy otworzyłam
i  "wielki mur chiński"  nagle zobaczyłam.

Widzę piękne góry, popisy delfina,
tak się rozmarzyłam to nie moja wina....
Widzę świat beztroski, słońce zachodzące,
śliczną leśną chatkę i snopki na łące.

Piękny lazur nieba i niebo w błękicie,
to jest Dar od Boga to jest nasze życie...
A teraz myślami do Was powróciłam,
dziękuję Ci Zbyszku, że to zobaczyłam.

Przed Wami Kochani na kolana padam,
dziękuję za wszystko i wielki hołd składam!

dn. 21.10.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)