Wiesz koniku - ryczy krowa,
nasza łączka już gotowa.
A na łączce trawka słodka
i zakwitła już stokrotka.
Cała łączka tonie w kwiatach,
koniczynach i bławatach.
Na tej łączce tak jak w bajce,
przyjrzyj się niezapominajce.
Tutaj podbiał, tam jasnota
a tu powój polny,
tutaj krwawnik, tam gajowiec
a tu fiołek wonny.
Powiem ci, że ich nie ruszę,
po powoju boli brzuszek
a po drugie mi ich szkoda,
trawka już soczysta, młoda.
Każdy kwiatek tam zostawię,
niechaj rosną sobie w trawie,
niech się pięknie uśmiechają,
naszą łączkę upiększają.
Niechaj rosną, niechaj tańczą
niechaj nasze dzieci niańczą,
niech im życie umilają,
całe piękno im oddają.
Konik zarżał i powiedział:
ja już teraz będę wiedział,
ty mi oczy otworzyłaś
i na piękno wyostrzyłaś.
Kwiatki, ziółka pokazałaś
i ból brzuszka odebrałaś.
Widzę teraz mlecz żółciutki
i przepiękne niezabutki,
widzę też czerwone maki,
że na łączce są ślimaki.
Widzę nawet boćka w trawie
popatrz - robi krzywdę żabie!
Widzisz - a tu konik polny,
jaaakiż dla mnie był namolny...
ja go wcześniej znać nie chciałem,
jak podskoczył to kopałem.
On konikiem się nazywa?
Na swych nóżkach wciąż się kiwa,
ciągle skacze, podskakuje,
wkoło wszystkich denerwuje.
Na to krowa mu powiada:
ja takiego mam sąsiada?
Twoje błędy ci wybaczę,
teraz musisz żyć inaczej!
Kochać nawet to co skacze,
i podobnie się nazywa,
tak to nieraz w życiu bywa.
Że jest wątły, że jest mały,
i że konie go kopały,
że ma odnóża, nie kopyta,
przyjacielem jest i kwita!
I przyrzekli, że w potrzebie,
będą zawsze obok siebie.

Ja Wam powiem:
koń i krowa
to jest para odlotowa!
dn.24.09.2009r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z netu)