( ciagle aktualne )
Strach pomyśleć co nas czeka,
każdy głośno już narzeka,
o Ojczyzny los się boi,
bądźcie czujni Mili Moi....
Targowica i Rozbiory,
kraj nasz zawsze taki chory...
gdy na nogi się podniesie,
już mu klęskę los przyniesie...
Rządy nasze przegrywają,
i poparcia gdzieś szukają,
czy już same nie poradzą,
znów nieszczęście nam sprowadzą...
Bo u posłów nie ma granic,
oni mają już nas za nic,
myśmy już zagłosowali
i po nosie znów dostali.
Teraz wojna między nimi,
między tymi najwyższymi,
już do oczu sobie skaczą,
nad Narodem już nie płaczą.
Ich problemów już nie widzą,
za swe czyny się nie wstydzą,
jeszcze trochę jak pokrzyczy,
Polska będzie "na bocznicy"!!!
Wtedy będą znów Rozbiory,
znów nasz Naród będzie chory,
będzie walczył, się podniesie,
im to szczęścia nie przyniesie!
Znów "pospólstwo" ruszy w drogę,
by ratować tę "Niebogę",
by ratować co zostało,
tego znów nam brakowało?...
Za głupotę i pieniactwo,
za bezczelność i prostactwo,
za to, że się o stołki biją,
chodzą z wyciągniętą szyją!?
Niech tę szyję wyprostują,
niech się w Sejmie nie "kotłują",
o swym Kraju niech pomyślą,
bo nieszczęście nam znów przyślą !!!
Niech się wreszcie dogadają,
tylko jedną Polskę mają !!!!!!
dn.16.05.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą politycy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą politycy. Pokaż wszystkie posty
OBRAZ PIETERA BRUEGLA - ZABAWY DZIECIĘCE - dla Inki - wciąż aktualne
Obraz Bruegla taki prawdziwy,
bawi się dziatwa, jakież tam dziwy...
Świat był normalny, choć niebogaty,
dzieci odziane w dorosłe szaty.
Na pierwszym planie koła, obręcze,
w ruchu zastygłe dziecięce ręce.
Nie mają dzieci zwykłej zabawki
i chociaż jednej małej huśtawki.
Są jeszcze mali, lecz już dojrzali,
a dziś dojrzali są jeszcze "mali"....
Kiedyś kaftany po mamie, tacie,
dzisiaj garnitur, spinka w krawacie.
Dziś w moim kraju hmm..."ja cię kręcę"...
jest niezabawnie, aż "świerzbią ręce".
To co się dzieje to nie zabawa,
to już naprawdę poważna sprawa!
Tyle "trotylu" w niektórych głowach,
mówią, że trotyl TU..... zdetonował!
Od lat kłamstwami "mali" żonglują
i za to kary nie otrzymują!
Nikt za to kary z nich nie ponosi,
a to od dawna, aż tak się prosi!...
Dlaczego Państwo się hmm...nie broni,
dlaczego "plują" na Państwo oni!
Dlaczego mają w rękach "patyki",
czy oni myślą, że Naród dziki....
My tu żyjemy, my to czujemy,
my to widzimy, obserwujemy!
dn.18.11.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
( obraz z internetu)
Etykiety:
blog,
dorośli,
dzieci,
niepokój,
obawa,
obraz,
obraz Pietera Bruegla,
państwo,
poezja,
politycy,
polityka,
wiersz,
zabawy,
zabawy dziecięce,
zło,
życie
BUDZĄ SIĘ UŚPIONE DEMONY - obraz F.Goya - dla Inki...(dn.13.12.2011r.)
nadal aktualne...
Polsce nie trzeba z Goya demona,
ja jestem dzisiaj już przestraszona,
one w obrazie zastygłe były,
a dziś w stolicy naszej odżyły.
Już nie potrzebna nam biała szata,
ktoś po ulicach już w czarnej lata,
a wokół niego straszne upiory
i wykrzykują, że rząd jest chory.
Nam nie potrzeba sów, nietoperzy,
bo na sam widok włos już się jeży.
Bo kim jest w Polsce "mała istota",
która ma tylko "śpiącego kota"?
Mówi o hańbie, suwerenności,
pytam dlaczego w nim tyle złości?
Jest taki mały, lecz głośno krzyczy,
dlaczego jest w nim tyle goryczy?
Ten wódz się każe Polsce obudzić,
skąd on za sobą ma tylu ludzi?
Czy mi się tylko w oczach troiło,
czy ich naprawdę tak wielu było?
Mówi, że gdyby ich rządy były,
to by Polacy Chiny goniły...
Czy on naprawdę dobrze się czuję,
że tylko do Chin nas porównuje?
Polska nie po to tak pracowała,
by się do tyłu teraz cofała!
Za nim ciągnęły "kościelne sznury",
wiem, że nadejdą już czarne chmury.
Gdy na ulicach lud hołd oddaje,
on wykrzykuje, gra naszym krajem.
Choć na ulicach już nie ma wojska,
dlaczego krzyczy, że "Tu jest Polska"?
Ja nie w Warszawie, też w Polsce żyję,
czy to nie Polska?...Państwo Niczyje?
Dziś wiele w Tobie z obrazu Goya,
kocham Cię Polsko i Tyś jest moja!!!
dn.13.12.2011r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obraz z internetu)
Etykiety:
blog,
kraj,
miłość do Ojczyzny,
naród,
niepokój,
obawa,
Ojczyzna,
poezja,
politycy,
polityka,
Polska,
przemyślenia,
społeczeństwo,
wiersz,
zło,
życie
Moje wiadomości dnia...sobota
Dzisiaj Piekarska też się przyznała,
że od Mikkego "klapsa" dostała.
Była tym faktem tak zaskoczona,
że jest do dzisiaj bardzo zdziwiona.
Więc poczekajmy jeszcze nie czas,
nie zrobił tego hmm...pierwszy raz.
Może po cichu ktoś mu wybacza,
jak europoseł zrobi "plaskacza".

Pan Janusz z muszką jest taki śliczny,
a "plaskacz" tylko był symboliczny!
dn.12.07.2014r.
I dziś "Prawica" się zjednoczyła,
do swego "taty" "dziatwa" wróciła.
Ziobro i Gowin list napisali,
tak było miło na wielkiej sali.
Prezes wybryki wszystkim wybaczył,
nie było dąsów, żadnych rozpaczy.
"Tata" o wszystkim już zapomina,
nie będzie karcił żadnego "syna".
Były uśmiechy i bili brawa,
Jacka Kurskiego prosta postawa.
Jacek przyjaciół witał z pokorą,
jest im potrzebny, znów go wybiorą?
Myślą, że dla nich tam wielki raj,
a ja nie wierzę, że będzie naj....
Dla mnie to Kurski się upokorzył,
ale swe oczy szybko otworzy.

Jak się "wychylą", znów będą zmykać,
bo znów zastawią na nich swe "wnyka".
dn.12.07.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)
że od Mikkego "klapsa" dostała.
Była tym faktem tak zaskoczona,
że jest do dzisiaj bardzo zdziwiona.
Więc poczekajmy jeszcze nie czas,
nie zrobił tego hmm...pierwszy raz.
Może po cichu ktoś mu wybacza,
jak europoseł zrobi "plaskacza".
Pan Janusz z muszką jest taki śliczny,
a "plaskacz" tylko był symboliczny!
dn.12.07.2014r.
I dziś "Prawica" się zjednoczyła,
do swego "taty" "dziatwa" wróciła.
Ziobro i Gowin list napisali,
tak było miło na wielkiej sali.
Prezes wybryki wszystkim wybaczył,
nie było dąsów, żadnych rozpaczy.
"Tata" o wszystkim już zapomina,
nie będzie karcił żadnego "syna".
Były uśmiechy i bili brawa,
Jacka Kurskiego prosta postawa.
Jacek przyjaciół witał z pokorą,
jest im potrzebny, znów go wybiorą?
Myślą, że dla nich tam wielki raj,
a ja nie wierzę, że będzie naj....
Dla mnie to Kurski się upokorzył,
ale swe oczy szybko otworzy.
Jak się "wychylą", znów będą zmykać,
bo znów zastawią na nich swe "wnyka".
dn.12.07.2014r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)
Moje wiadomości dnia...
Dzisiaj spotkanie hmm...w Pałacyku,
europosłowie tam mieli zjazd.
Był tam też także sam Korwin-Mikke,
który Boniego uderzył w twarz.

Dzisiaj to zrobił jak zapowiadał,
czekał na moment dwadzieścia lat.
Wszystko to w głowie swej poukładał
i wiadomości poszły już w świat.
Ja się za takich już wszystkich wstydzę,
choć nic nie winnam, nie mój to grzech.
To co się dzieje, co jeszcze widzę,
jaki to obciach i jaki śmiech.
12.07.2014r.
Dzisiaj Piekarska też się przyznała,
że od Mikkego "klapsa" dostała.
Była tym faktem tak zaskoczona,
że jest do dzisiaj bardzo zdziwiona.
Więc poczekajmy jeszcze nie czas,
nie zrobił tego hmm...pierwszy raz.
Może po cichu ktoś mu wybacza,
jak europoseł zrobi "plaskacza".
Pan Janusz z muszką jest taki śliczny,
a "plaskacz" tylko był symboliczny!
europosłowie tam mieli zjazd.
Był tam też także sam Korwin-Mikke,
który Boniego uderzył w twarz.
Dzisiaj to zrobił jak zapowiadał,
czekał na moment dwadzieścia lat.
Wszystko to w głowie swej poukładał
i wiadomości poszły już w świat.
Ja się za takich już wszystkich wstydzę,
choć nic nie winnam, nie mój to grzech.
To co się dzieje, co jeszcze widzę,
jaki to obciach i jaki śmiech.
12.07.2014r.
Dzisiaj Piekarska też się przyznała,
że od Mikkego "klapsa" dostała.
Była tym faktem tak zaskoczona,
że jest do dzisiaj bardzo zdziwiona.
Więc poczekajmy jeszcze nie czas,
nie zrobił tego hmm...pierwszy raz.
Może po cichu ktoś mu wybacza,
jak europoseł zrobi "plaskacza".
Pan Janusz z muszką jest taki śliczny,
a "plaskacz" tylko był symboliczny!
PODSŁUCHOWA AFERA....
Podsłuchowa jest afera!
a przez kogo? - przez kelnera!
Menedżerskie cwane ciało,
polityków nagrywało!
Afer było hmm...już wiele,
w tej są młodzi przyjaciele!
Nagraniami wciąż żonglują,
w tygodniku nam serwują.
BOR podsłuchy sprawdzał pierwszy,
ale kelner był sprytniejszy!
Przed przybyciem polityków,
urządzenie na stoliku!

Chcecie czegoś? - zróbcie pstryk!
a ja zaraz - będę w mig!
podam kaczkę, zmienię szkło,
zrobię nastrój, że ho, ho!
Po cóż oni tam się pchali?
żeby tam ich nagrywali?!
Ich zapraszał kelner-"szef",
oni szli tam jak na "lep"!
Tam był nastrój, tam był luz,
nie przeszkadzał im nikt już.

No to bracie, no to cyk!
język się rozluźnił w mig!
Mowa taka kolorowa,
jak na posła nietypowa.
Jest na "ku" i jest na "cha",
wizerunek na sto dwa!
Komu na tym zależało,
żeby tam się nagrywało?
Czyje może to zlecenie,
zrobić takie przedstawienie?
Co przedstawi nam znów "Wprost",
czy to może "ruski chwost"?
Czy prywatny, zwykły plan?
co przekażą jeszcze nam.
Te nagrania poszły w świat,
czytał je już "Wielki Brat"!
Dla Narodu wielki wstyd,
w polityce wielki zgrzyt.
Jaki powód, jaki plan,
czy zamachu to był stan?
Jest kelnerów chyba trzech
i biznesmen Marek F....
Jest też szwagier tego Marka,
i już się przelała miarka.
Jest już "z górki" - nie pod prąd,
zajmie się już nimi Sąd.
26 czerwca 2014r.
O moja Polsko, Ty nasza,
premier za ministrów przepraszał.
Czy się wstydzili, nie chcieli,
czy się na wszystkich "wypięli"?
Dziś już nie stolik z zastawą,
lico czerwone pod ławą.
Choć się koledzy wstydzili,
oni już ich przeprosili.
A Naród taśmy wciąż śledzi,
z ich strony brak odpowiedzi.
Na swej pozycji zostają
i władzy wciąż nie oddają.
Dzisiaj już Premier w Brukseli,
Sejm mu poparcia udzielił.
dn.25.06.2014r
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)
a przez kogo? - przez kelnera!
Menedżerskie cwane ciało,
polityków nagrywało!
Afer było hmm...już wiele,
w tej są młodzi przyjaciele!
Nagraniami wciąż żonglują,
w tygodniku nam serwują.
BOR podsłuchy sprawdzał pierwszy,
ale kelner był sprytniejszy!
Przed przybyciem polityków,
urządzenie na stoliku!
Chcecie czegoś? - zróbcie pstryk!
a ja zaraz - będę w mig!
podam kaczkę, zmienię szkło,
zrobię nastrój, że ho, ho!
Po cóż oni tam się pchali?
żeby tam ich nagrywali?!
Ich zapraszał kelner-"szef",
oni szli tam jak na "lep"!
Tam był nastrój, tam był luz,
nie przeszkadzał im nikt już.
No to bracie, no to cyk!
język się rozluźnił w mig!
Mowa taka kolorowa,
jak na posła nietypowa.
Jest na "ku" i jest na "cha",
wizerunek na sto dwa!
Komu na tym zależało,
żeby tam się nagrywało?
Czyje może to zlecenie,
zrobić takie przedstawienie?
Co przedstawi nam znów "Wprost",
czy to może "ruski chwost"?
Czy prywatny, zwykły plan?
co przekażą jeszcze nam.
Te nagrania poszły w świat,
czytał je już "Wielki Brat"!
Dla Narodu wielki wstyd,
w polityce wielki zgrzyt.
Jaki powód, jaki plan,
czy zamachu to był stan?
Jest kelnerów chyba trzech
i biznesmen Marek F....
Jest też szwagier tego Marka,
i już się przelała miarka.
Jest już "z górki" - nie pod prąd,
zajmie się już nimi Sąd.
26 czerwca 2014r.
O moja Polsko, Ty nasza,
premier za ministrów przepraszał.
Czy się wstydzili, nie chcieli,
czy się na wszystkich "wypięli"?
Dziś już nie stolik z zastawą,
lico czerwone pod ławą.
Choć się koledzy wstydzili,
oni już ich przeprosili.
A Naród taśmy wciąż śledzi,
z ich strony brak odpowiedzi.
Na swej pozycji zostają
i władzy wciąż nie oddają.
Dzisiaj już Premier w Brukseli,
Sejm mu poparcia udzielił.
dn.25.06.2014r
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)
CZY TO JUŻ KRYZYS?
Trzeba by zacząć tak od początku,
czy wszystko w rządach było w porządku?
Ten Najważniejszy sam płot przeskoczył,
ale po drodze też coś przeoczył.
Najgorsza bieda po PGR-ach,
po cóż im było wszystko zabierać?
Tam teraz tylko ludziska płaczą,
lepszego życia już nie zobaczą.
Ja już nie wierzę tym wszystkim rządom,
nie wierzę także też ich poglądom.
Bo ci co mogli to sprzedawali,
ten już nie może - nie są "na fali".
Sprzedali stocznie, huty sprzedali,
wszystkie fabryki posprzedawali.
Pozamykali wszystkie zakłady,
dziś pracy nie ma i nie ma rady.
Sobie półdarmo sprzedali ziemię,
teraz w niektórych hmm...rolnik drzemie,
jak nie na siebie - na matkę, syna,
dzisiaj się cieszy cała rodzina.
Nawet klerykom też się skapnęło,
my się dziwimy skąd im się wzięło?
Kościół jest teraz bardzo bogaty,
bo mają ziemię i "złote szaty".
Po moim ciele przechodzą ciarki,
bo do szpitali były przymiarki.
Teraz na razie się uciszyli,
na inną porę to odłożyli.
Nie mają teraz już co sprzedawać,
będą już tylko długi oddawać
i coraz nowsze wciąż zaciągają,
a biedny Naród otumaniają.
Dzisiaj jest biedny i jest bogaty,
tak jest naprawdę to nie są żarty.
My do bogatych nie należymy,
cóż mamy zrobić?...nic nie zrobimy!
Przyszedł już kryzys wielkimi krokami
i w grząskim błocie i z kaloszami.
Nam teraz wszystkim nic nie pomoże,
u nas już tylko może być gorzej.
Czy to już kryzys? - ja dawno wierzę,
chociaż nie było go na papierze,
że w Polsce kryzys, się nie mówiło,
u nas to fajnie, cudownie było....
Ten najważniejszy u nas księgowy,
tak kalkulował rok rachunkowy,
by o kryzysie nie było mowy.
Wszystko w rubryczkach tam się zgadzało,
po stronie "Winien" i "Ma" nic nie brakowało.
Ja w swoich wierszach o cud już wołam,
kocham Cię POLSKO, choć Tyś jest "GOŁA" !!!
dn.03.01.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
Ps - 30.08.2013r.
Widzicie datę kiedy to było?
nam już do dzisiaj długów przybyło.
W kraju to tylko hmm...biedą wieje,
z pustego w próżne nikt nie naleje!
Jeśli mówimy już o kryzysie,
teraz największy kryzys w PO-PiS-ie!
Wielkie wyścigi, wielkie sondaże,
a jak to będzie - życie pokaże!
Władza w ich głowach - wielkie szaleństwo!
Pytam co z nami - gdzie Społeczeństwo???
30.08.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
Solna afera c.d.....
To co gazety dzisiaj donoszą,
słowa na usta same się proszą...
Znów powróciła "solna afera",
ta która ludziom zdrowie zabiera.

Jest nieszkodliwa, tak nam mówili,
tymi słowami już nas krzywdzili.
Sól śnieg na drogach zaraz topiła,
ale dla ludzi hmm...zdrową była?!.....
Posłom bumerangiem solą się "odbiło"
i szybko na stoły do Sejmu trafiło.
W "Hawełce" na Wiejskiej tam się stołowali
i niejedno danie z solą smakowali.
Bolały ich brzuchy, bolała ich głowa,
nie zawsze szkodziła "woda wyskokowa"....
Jak za dużo zjedli "wypadowej soli",
to nie mogli wiedzieć od czego brzuch boli.
Kucharze, piekarze też o nas "zadbali",
sami nie wiedzieli, tę sól stosowali.
Piekli dla nas chlebek, przepyszne ciasteczka,
dawali do mięska, sypali do mleczka.

Kisili ogórki, robili przetwory,
gdy zjesz te "przysmaki" zaraz jesteś chory.
Ta sól w organizmie naszym się odkłada,
kto za to odpowie, jaka na to rada?
Jeszcze chyba wiele na półkach zostało,
jak długo jeść będzie nasze chore ciało,
kiedy będą zdrowe wędliny, kiełbasy,
czy kiedyś nadejdą nam normalne czasy?
Wreszcie nam wmówiono, gdy myśmy część zjedli,
nie była szkodliwa, był skład odpowiedni...
Raczyli nas wszystkich przez tak długie lata,
nie było kontroli i nie było "bata"!...
Bolą nas żołądki, boli nas wątroba,
my wciąż chorujemy, nam się nie podoba.
My się już wstydzimy za miedzą "sąsiada",
im nasze jedzenie też nie odpowiada.
Nie chcą już importu, straszą nas odmową,
nie chcą już przetworów z "solą wypadową".
dn. 12.03.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)
słowa na usta same się proszą...
Znów powróciła "solna afera",
ta która ludziom zdrowie zabiera.
Jest nieszkodliwa, tak nam mówili,
tymi słowami już nas krzywdzili.
Sól śnieg na drogach zaraz topiła,
ale dla ludzi hmm...zdrową była?!.....
Posłom bumerangiem solą się "odbiło"
i szybko na stoły do Sejmu trafiło.
W "Hawełce" na Wiejskiej tam się stołowali
i niejedno danie z solą smakowali.
Bolały ich brzuchy, bolała ich głowa,
nie zawsze szkodziła "woda wyskokowa"....
Jak za dużo zjedli "wypadowej soli",
to nie mogli wiedzieć od czego brzuch boli.
Kucharze, piekarze też o nas "zadbali",
sami nie wiedzieli, tę sól stosowali.
Piekli dla nas chlebek, przepyszne ciasteczka,
dawali do mięska, sypali do mleczka.
Kisili ogórki, robili przetwory,
gdy zjesz te "przysmaki" zaraz jesteś chory.
Ta sól w organizmie naszym się odkłada,
kto za to odpowie, jaka na to rada?
Jeszcze chyba wiele na półkach zostało,
jak długo jeść będzie nasze chore ciało,
kiedy będą zdrowe wędliny, kiełbasy,
czy kiedyś nadejdą nam normalne czasy?
Wreszcie nam wmówiono, gdy myśmy część zjedli,
nie była szkodliwa, był skład odpowiedni...
Raczyli nas wszystkich przez tak długie lata,
nie było kontroli i nie było "bata"!...
Bolą nas żołądki, boli nas wątroba,
my wciąż chorujemy, nam się nie podoba.
My się już wstydzimy za miedzą "sąsiada",
im nasze jedzenie też nie odpowiada.
Nie chcą już importu, straszą nas odmową,
nie chcą już przetworów z "solą wypadową".
dn. 12.03.2013r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazki z internetu)
ZA BLOKADY - NADGODZINY?...... (dla naszych posłów)
nadal aktualne...
Ja od kilku dni się "boczę",
teraz z kapci już wyskoczę!!!...
I przebrała się już miarka,
najpierw Hitler, dziennikarka
i prezydent na Wawelu
i okrzyków posłów wielu.
Teraz chcą już nadgodziny?...
Czy ten Sejm nie będzie inny?...
Kto w Sejmowych ławach siedzi?...
pytam! - brak jest odpowiedzi!...
Każdy z nich jest pokrzywdzony,
spóźnił się w rodzinne strony,
bo samolot nie poczekał,
ich podróże - "temat rzeka"!
W każdy piątek tak bywało,
że ich w Sejmie brakowało!
Pusta była każda ława,
on był w domu - Pa Warszawa!!!
Tego sami nie widzieli,
czy już wszyscy pogłupieli?
Wtedy w Sejmie było cicho,
a nas brało jakieś licho!
Niechaj teraz już nie skaczą,
bo im ludzie nie wybaczą.
Niech pracują od początku
i nie myślą już o piątku!
Solidarność póki żyje,
piątki posłom z głów "wybije".
A jak znajdzie któryś szparę,
będą siedzieć znów za karę!
Bo za Wszystkich Nas pieniądze
ustalają swoje rządze,
Nie zgadzamy się by płacić,
oni muszą Nam dopłacić!...
Nadgodziny policzymy,
wtedy już nie ustąpimy...
Niech cichutko teraz siedzą,
bo ich inni znów odwiedzą...
Niech swe głowy w piasek włożą,
swym zamiarom kres położą!!!
dn.15.05.2012r.
autor - Jadwiga urszula Szczęśniak
(zdjęcie z internetu)
JAKAŚ DZIWNA POLSKA NASZA
nadal aktualne
Jakaś dziwna Polska nasza,
poseł posła nie przeprasza,
on niczego się nie boi,
immunitet za nim stoi.
I mężczyźni i kobiety,
ot tak sobie dla "podniety",
są bezczelni, wyzywają,
w słowach też nie przebierają...
Czy przez długi weekend w maju,
zachowują się jak "na haju"?!
Zastanawiam się Kochani,
może są przepracowani!?
Wszystkim im puszczają nerwy,
robią sobie długie przerwy,
a po długiej przerwie właśnie...
jak się zerwie, jak nie wrzaśnie...
Leci biegiem do mównicy,
wali pięścią, głośno krzyczy,
papierkami coś wywija,
taka w Sejmie kołomyja!!!
On nikogo się nie wstydzi,
myśli, że go nikt nie widzi.
Ale myli się biedaczek,
od wyborcy już ma "znaczek"!!!
Jeden z posłów przebrał miarkę,
wyzwał nawet dziennikarkę,
za to, że go filmowała,
że kamerą wywijała...
Jej filmować przestać kazał,
i by wyszła, "von" powtarzał.
I pomyślcie Mili Moi,
czy posłowi to przystoi?....
Po cóż Wam immunitety,
bez szacunku dla kobiety?
Bez szacunku dla Narodu,
w polityce dużo "smrodu"...
Cóż za język, za maniery...
już przestańcie, do cholery!
Naszą Polskę czas ocalić,
wszystkich prawie Was "wywalić"!..
W naszym Sejmie same dziwy,
język Wasz jest napastliwy,
jest bezczelny, taki bury,
już nad Sejmem krążą chmury...
Niechaj przyjdą prężni, młodzi,
Oni wiedzą o co chodzi,
może wiosną, na jesieni,
może w Polsce się odmieni!!!..
Czas usunąć wszystkie "spawy"
i wygonić Was z Warszawy,
wyście tu już długo byli,
wyście już się wysłużyli...
Po odpinać Wam łańcuchy,
niechaj przyjdą "Młode Zuchy",
Naszą Polskę czas ratować,
by przestała Nam chorować!!!!...
dn.14.05.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
WCZORAJ TO SIĘ NAROBIŁO...
nadal aktualne...
Wczoraj to się narobiło,
w Sejmie było tak nie miło,
bo Związkowcy się wkurzyli,
cały Sejm ich otoczyli...
Widzieliście takie cuda,
Duda myślał, że się uda,
swymi ludźmi Sejm otoczył,
ale Wujca gdzieś przeoczył...
Bo on znalazł wyjście z boku,
a nikt nie miał go "na oku".
Bramy wzięli na łańcuchy
i nie wypuścili muchy...
Pilnowali każdą szparę,
wczoraj byli tam za karę.
Jak ustawę "przeciągnęli"
to się "za łby" wszyscy wzięli.
O Mateczko Ukochana,
już ustawa głosowana,
i do 67-miu lat Polacy
przyzwyczajcie się do pracy...
Oj... w sejmowych ławach wrzało,
grzało się poselskie ciało,
i wrzeszczeli i klaskali,
tak się strasznie wyzywali.
Słychać było wszystkie zwroty,
aż nas brało na wymioty,
bo w Narodzie to kultura,
a tam ciągła awantura...
A niech weźmie ich cholera...
poruszyli też Hitlera,
i o ile coś pamiętam,
poruszyli prezydenta...
Słychać było głosy z sali,
nawet dzwonić tam kazali...
On biedaczek od lat wielu,
odpoczywa na Wawelu...
I jak ktoś premiera słuchał,
on poruszył też komucha.
Tak się wszyscy wyzywali,
przy tym byli tacy mali...
Nam Polakom nie do śmiechu,
już żyjemy "na bezdechu",
już nam wiele nie potrzeba
...dłużej w pracy i do Nieba.....
My wciąż za nich się wstydzimy,
lecz nic chyba nie zrobimy...
12.01.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(zdjecie z internetu)
DZIŚ 1 MAJA
Dziś 1 Maja, święto Millera,
dzisiaj nasz Leszek swój głos zabiera.
Kolor czerwony dziś dominuje,
a jego partia dobrze się czuje.
Kolor czerwony dziś dominuje,
a jego partia dobrze się czuje.
Biała koszulka głos jakby jego,
trochę go zmienił - nie wiem dlaczego?
Gdybym oczyma go nie ujrzała
to bym na pewno nie rozpoznała.
Już do zmian wielkich Leszek jest skory,
chce za trzy lata wygrać wybory.
Czy to na pewno jemu się uda,
co nam pokaże, czy będą cuda?
Mnie ich posłuchać naszła ochota,
dzisiaj jest Kongres też Palikota.
Jest nawet cicho, umilkły wrzaski,
na wielkiej sali słychać oklaski.
Janusz spokojny, wcale nie krzyczy,
tylko ZUS-owskie nam składki liczy.
Wielki biznesmen ma tęgą głowę
chce zlikwidować "umowy śmieciowe".
On w swych projektach wiele pozmienia,
dzisiaj ma wiele do powiedzenia,
wielkie fabryki Janusz zbuduje,
i bezrobocie nam zlikwiduje.
Kto z nich ma szanse, nikt się nie dowie,
dziś w naszych myślach jest mętlik w głowie.
Czy nam Palikot oblicze zmieni,
naszej kochanej Ojczyzny -Ziemi.
Czy może Leszek za nim podąży,
czy też coś zmieni, czy za nim zdąży?
Niech Januszowi Leszek pokaże,
jakim być może polskim "włodarzem".
Dziś dominował kolor czerwony,
Janusz na Leszka wciąż obrażony.
Zanim z nich któryś na stołek siądzie,
chyba oboje znajdą się w Sądzie.
Mnie wszystko jedno kto na tej "grzędzie"
po raz kolejny kiedyś zasiędzie,
i obojętnie, kto rządził będzie,
niech wreszcie w Polsce lepiej nam będzie!
Czy będzie lewa, czy strona prawa,
teraz w mym kraju jest wielka wrzawa!...
dn.1 Maja 2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(orazek z internetu)
EMERYTUR KOMBINACJA
nadal aktualne
Więc się cofnąć, żyć z maczugą,
bo żyjemy znów za długo?
Boś ty młoda dziś, nie stara,
czy to przyszła jakaś kara?
Dla nas karę rząd wybiera,
słychać w Sejmie głos premiera.
Vic-e premier się buntował,
ale potem zagłosował.
Byśmy wszyscy pracowali,
byśmy skarg już nie składali,
Tak należy i tak trzeba,
już zza lady iść do Nieba.
Bo nadejdą takie czasy,
że ten pan - od tej kiełbasy,
kiedyś zrobi sobie "kuku",
zwolnią go, będzie na bruku.
A, gdy zastrzyk babcia zrobi,
co to będzie Boże Drogi...
Zaśnie ciotka Anastazja,
to niechcąca eutanazja.
Taka pani nie zaprzeczy,
tamtej nikt już nie wyleczy.
Już po ciele chodzą ciarki,
takie będą pielęgniarki...
W mojej głowie się nie mieści,
kiedy słyszę takie wieści.
I powiedzcie co to będzie,
babcia - i "Jezioro Łabędzie".
Tańczy babcia emerytka,
jest już głucha, choć niebrzydka,
ma żylaste babcia nogi,
co z nią będzie Boże Drogi...
Już muzyczkę usłyszała,
już się babcia rozhuśtała,
trzyma babcia równowagę,
prawa noga ma przewagę.
Ojej,... nagle się potknęła,
się zachwiała, przystanęła,
teraz już się przeżegnała,
i pewności znów nabrała.
Nagle pauza - czary mary,
babcia wkłada okulary ...
Ależ już się rozluźniła,
patrzcie - szpagat nam zrobiła...
lecz w pozycji tej została,
już karetka ją zabrała...
Na garnuszku będzie synka,
ta babunia, ta "kruszynaka".
Bo dla Państwa to wydatek,
nie ma jeszcze swoich latek...
U wf-isty nauczyciela,
to dopiero "karuzela",
dziadek dzieciom pokazuje,
jak przez "konia" przeskakuje.
Widzieliście takie cuda,
skok dziadkowi dziś się udał,
już się podniósł, lecz go trzepie,
fajnie było na wf - ie.
Ci co w ławach Sejmu siedzą,
tam niewiele o tym wiedzą.
To ich wszystkich nie dotyczy,
tam się każdy z nich "wybyczy"...
Może siedzieć lat sto cztery,
dać początek nowej ery.
Jego umysł dziwnie sprawny,
ale będzie przezabawny...
Wiek im będą przedłużali,
i ich buźki prasowali,
będą wozić ich do SPA,
będzie "klawo", na 102.
Po cóż mówić tu o wieku,
najpierw praca - żyj człowieku!
Lecz jej nie ma, jej nie dali,
młodzi już powyjeżdżali.
W Polsce pełna demokracja,
- emerytur kombinacja...
Co na kontach, liczą ZUS-y
gdy się nagle ktoś "wykruszy"...
dn.05.04.2012r.
autor - Jadwiga Urszula Szczęśniak
(obrazek z internetu)
Subskrybuj:
Posty (Atom)